Patrzysz na wiadomości wyszukane dla hasła: czynników wpływających na zdrowie

Radiestezja - czy warto

Cześć wszystkim.

Czy jest udowodnione, że cieki wodne wpływają źle na zdrowie (nowotwory
itp?).


Udowodniono ze blisko 100.000 czynnikow moze wplywac na wystapienie
nowotworu. Czasami stosowano bardziej czasami mniej wyszukane metody do ich
okreslenia. Otrzymywano wyniki okreslajace ich niebezpieczny wplyw jako:
1.jednoznaczny, 2. bardzo prawdopodobny 3. mozliwy 4. potencjalny itp..
Niestety zadnym ze nich NIE JEST ciek wodny. (a uwierzcie mi: na liscie
potencjalnie karcenogennych rzeczy jest prawie wszystko). Stres za to jest
czynnikiem dosyc silnie negatywnie wplywajacym na zdrowie (posrednio takze
na wystepowanie nowotworow) wiec jesli ci ulzy to wez radjestete (TYLKO
jednego i TYLKO jeden raz) a poczujesz sie lepiej.

 » 

Radiestezja - czy warto


| Czy jest udowodnione, że cieki wodne wpływają źle na zdrowie (nowotwory

Istniej taki pogląd, że samo wzywanie radiestetów, czarownic, demonów itp.
wpływa źle na zdrowie wzywającego.


nie jest udowodnione  szkodliwe działanie cieków bo bada się inne przyczyny -
ale pozostaje pytanie dlaczego tylko w niektórych domach wszyscy zaczynają po
pewnym czasie chorować mimo że nie stwierdza się  praktycznie żadnych
szkodliwych czynników.
 z poważaniem Ali
ps. są ludzie wrażliwi nawet na zmiany pogodowe i czują je wcześniej zanim
nastąpią i są mierzalne

+ i - sterownik pogodowy

| Sterownik pogodowy steruje temperaturą wody zasilającej instalację w
| zależności od temperatury na zewnątrz poprzez tzw. krzywą.  Nie
stabilizuje
| on temperatury w domu. Do ustawiania temperatury w domu służą
głowice
| termoregulacyjne przy grzejnikach.

Teoretycznie, przy dobrze dobranych grzejnikach można by się obyć bez
głowic w pomieszczeniach. Dopasowanie krzywej grzewczej do
zapotrzebowania cieplnego powoduje, że kocioł produkuje tylko
niezbędną ilość ciepła. Jak wiesz moc grzejnika zależy od temperatury
czynnika grzewczego. Zmieniając ją w zależności od temp. zewnętrznej
centralnie sterujemy grzejnikami.


tylko że wtedy nam znika możliwość regulacji temperatury indywidualnie w
każdym pokoju

Zaletami są więc:
- oszczędność energii;
- bezobsługowość, bo nie musisz się zastanawiać czy jutro będzie
zimno/ciepło i czy nie włączyć/wyłączyć kotła;
- większy komfort i zdrowie, nie wiem jak na Was, ale na mnie źle
wpływa wysoka temperatura grzejników.

Wady:
- koszt;
- pogodówka nadaje się do większych instalacji, przy małych może
powodować wzrost kosztów;


bo?

- jeszcze jeden element, w którym możemy coś namieszać :-) dlatego
cenię te, w których łatwo przywraca się ustawienia fabryczne.


aaa to najlepiej kocioł i szufla na węgiel...

Pu-erh.... jak to jest naprawdĂŞ??


Przyznam się, że nurtuje mnie.. czy ona naprawdę działa/pomaga ?
Jakie macie doświadczenia?
Czy sa jakies czynniki wplywające nie korzystnie na nasze zdrowie?

Jestem bardzo ciekawa co napiszecie...


Nie odchudza raczej, ale ulatwia sie wyproznic.

 » 

Wegetarianizm contra Zywienie Optymalne


Nie istnieja ZADNE badania kliniczne, ktore porownuja efekty
terapeutyczne obu sposobow zywienia


        AFAIK to ŻO w ogóle nie zostało przbadane (na ludziach), prawda.

Nie istnieja ZADNE badania kliniczne, ktore dostarczaja dowod na to, ze
Zywienie Optymalne jest szkodliwe,


        Nie istnieją badania, że jest nieszkodliwe, natomiast istnieją
badania, że duża zawartość tłuszczu w diecie zwiększa ryzyko chorób. Jeżeli
ktoś twierdzi, że pomimo dużej ilości tłuszczu w opracowanej diecie - czyli
zgodnie z obecną wiedzą (popartą badaniami) diecie niezdrowej - nie ma ona
działań szkodliwych (tzn. dodatkowe czynniki eliminują znane działania
szkodliwe), to powinien przedstawić badania. Inaczej dojdziemy do tego, że
palenie tytoniu jest zdrowe, pod warunkiem palenia 8 sztuk dziennie w
równych odstępach i popijania każdego papierosa 100ml wody mineralnej o temp
13,6 st. C.

jest natomiast duzy juz material
obserwacyjny, ze Zywienie Optymalne przynosci KONKRETNE, POWTARZALNE
i MIERZALNE efekty terapeutyczne.


        Słuchaj, mogę z łatwością zgromadzić materiał, z którego wynika, że
palenie nie wpływa na długość życia. Żeby materiał miał jakąkolwiek wartość
poznawczą, to muszą być spełnione pewne dodatkowe założenia, przede
wszystkim losowy dobór próby, obiektywizm badań (a nie kręcenie, że obecne
normy cholesterolu są z założenia złe) i ocenianie efektów w całej próbie, a
nie tylko w wybranych przypadkach.

Mam dosc!


Hmm.......nie ze wszystkim sie zgadzam co p.Filip na tej grupie pisze,

to dosc interesujacy punk widzenia.
Pozdrawiam Jeff


Dzieki.

Nie bede polemizowal z Halinka, bo stwierdzilem ze nie ma sensu. Swojego
posta wykasowalem.

Moge polemizowac o czynnikach wplywajacych na zdrowie itp. i co w danym
przypadku mozna zmienic. Ale napewno nie na takie pyskowki.

Maski afrykańskie-troszkę przydługie


Reasumujac: bioenergoterapeuta leczy nie zadna tam bioenergia, ale zwykla
sugestia, slowem. Choroby maja zazwyczaj podloze psychosomatyczne, zatem
mozna bardzo duzo zrobic samym slowem i sugestia.


Dokladnie tak to wyglada.

Ale musze przyznac, ze w znanych mi przypadkach (do psychoterapeuty
na "zabieg" chodzila moja ciocia), poprawa stanu zdrowia byla zazwyczaj
krotkotrwala i po conajwyzej miesiacu nastepowala koniecznosc powrotu do
brania lekarstw a nawet powrotu do szpitala.


Psychoterapia jest dzialaniem dlugotrwalym, choc to zalezy i od choroby, i
od przypadku, i od pacjeta. Jednym mozna pomoc juz po kilku spotkaniach,
inni wymagaja lat pracy. Nie trzeba specjalnie udowadniac ze alkoholik na
zawsze zystanie alkoholokiem, w tego tupu przypadkach psychoterapia ma taka
funkcje jak ponton na morzu, utrzymuje na powierzchni, jak go zabraknie
czlowiek poplywa jakis czas a potem tonie. Innym razem mozliwosci
oddzialywania psychoterapi sa ograniczone ze wzgledu na mieszana
etiopatogeneze schorzenia (wyrazny czynnik somatyczny). Wtedy psychoterapia
staje sie uzupelnieniem farmakoterapii, za w koncu moze ja zastapic, ale na
jak dlugo, jak skutecznie? na to wplywa szereg czynnikow, na pewno
przerwanie jej niweczy cale leczenie. Nie znam przypadku twojej cioci wiec
nie wiele moge powiedziec, ponad to ze psychoterapia to nie cud-terapia, ma
swoje ograniczenia.

Przechowywanie cytryn w lodówce

Witam,
Od przechowywania cytryn w jednym miejscu pojemnika
tworzywo z którego jest wykonany pojemnik uległo zmianom
wizualnym: napęczniało i zmatowiało. Stało się to w miejscach
w których cytryny nie mają fizycznego styku. Zatem rozsądnym
by było wraz z innymi użytkownikami lodówek złożyć zbiorowy
pozew sądowy przeciwko producentom cytryn w celu
wykrycia czynnika niszcząco wpływającego na tworzywo
sztuczne oraz określenia jego wpływu na zdrowie: promieniowania
czy też uwalniających się środków chemicznych zawartych
w skórce i zmuszenia producentów cytryn do wymiany
pojemników.

Dario25Net

NONI - OWOC ZDROWIA !!!

NONI - OWOC ZDROWIA !!!

Tahitian Noni Juice - najlepszy na świecie sok z NONI. Niesamowite efekty
zdrowotne potwierdzone przez tysiące osób i lekarzy. Posiada ponad 60
atestów i 700 patentów. Jako jedyny został zaakceptowany przez UE. Kontakt
po godz. 18.00 Więcej informacji na stronie internetowej www.noni.pop.pl

NONI jest bezcennym owocem leczniczym między innymi z następujących powodów:

- Obniża wysokie ciśnienie krwi
- Razem z melatoniną i serotoniną wpływa na uregulowanie snu, temperatury
ciała i nastrojów
- Wpływa na wzrost energii
- Jest czynnikiem o właściwościach antyhistaminowych i antypobudzających
- Łagodzi ból
- Ma właściwości antybakteryjne, chroni przed problemami z trawieniem i
przed chorobami serca
- Hamuje rozwój komórek rakowych i guzów

Szczegółowe informacje - www.noni.pop.pl

NONI - OWOC ZDROWIA !!!

NONI - OWOC ZDROWIA !!!

Tahitian Noni Juice - najlepszy na świecie sok z NONI. Niesamowite efekty
zdrowotne potwierdzone przez tysiące osób i lekarzy. Posiada ponad 60
atestów i 700 patentów. Jako jedyny został zaakceptowany przez UE. Kontakt
po godz. 18.00 Więcej informacji na stronie internetowej www.noni.pop.pl

NONI jest bezcennym owocem leczniczym między innymi z następujących
powodów:

- Obniża wysokie ciśnienie krwi
- Razem z melatoniną i serotoniną wpływa na uregulowanie snu, temperatury
ciała i nastrojów
- Wpływa na wzrost energii
- Jest czynnikiem o właściwościach antyhistaminowych i antypobudzających
- Łagodzi ból
- Ma właściwości antybakteryjne, chroni przed problemami z trawieniem i
przed chorobami serca
- Hamuje rozwój komórek rakowych i guzów

Szczegółowe informacje - www.noni.pop.pl


W zwiazku ze spamowaniem grup dyskusyjnych, a co za tym idzie łamaniem
zasad regulaminu kont i netykiety domena noni.pop.pl została zablokowana.

Telefony komórkowe!


[ciach]


Z tego co czytalem, jedynym udokumentowanym zlym skutkiem uzywania komorek jest
wzrost wypadkow samochodowych, podcas ktorych kierowcy rozmawiali nie uzywajac
rozwiazan typu "hands free":)
 Inne tezy (rak, oglupianie itp:) sa jak na razie nie udowodnione, chociaz nie
zaprzecza sie, ze moga miec zly skutek dla zdrowia. Jednak jest on tak
niewielki w porownaniu z innymi czynnikami (palenia, stres itp), ze wczesniej
umieramy na cokolwiek innego (lacznie ze staroscia, jak sie komu uda) niz na
owe skutki. Cos gdzies pisano o tym, ze wys. czestotliwosc komorek moze wplywac
na ksztalt bialek powstajacych w organizmie, ale to tylko spekulacje.
A z tym podgrzewaniem mozgu to chyba nie ma co przesadzac... Ile mocy ma taki
telefon? Ile wody on podgrzeje (w mozgu jest jej chyba troche)?

Tomek
ps. piszac "komorka" mialem na mysli oczywiscie telefony komorkowe:)

Stanowisko pracy


Czy jest ktoś w stanie pomóc mi znaleźć materiały dotyczące opisu
stanowiska pracy administratora sieci komputerowych? Chodzi mi o
czynniki wpływające na pracę np. mikroklimat, czynniki szkodliwe.
Zakres zadań oraz proponowane zmiany w takim stanowsku.


Może to na coś ci się przyda:
http://www2.gazeta.pl/praca/1,22616,997929.html
http://www.idg.pl/artykuly/5673.html
http://www.gofin.pl/pokaz_punkt.php?id_punkt=32 (trzeba mieć dostęp)

Generalnie jestem prawie przekonany, że BHP stanowiska pracy
adminstratora nie różni się niczym od BHP każdego innego
"stanowiska pracy wyposażonego w montior ekranowy".

Jeżeli chodzi Ci o jakieś szczególne czynniki szkodliwe,
to 19 czerwca 2003 wejdzie w życie rozporządzenie MPIPS
z dnia 29 listopada 2002 r. w sprawie "najwyższych dopuszczalnych
stężeń i natężeń czynników szkodliwych dla zdrowia w środowisku
pracy (Dz. U. Nr 217 z 2002 r., poz. 1833). Musisz sobie to
przeczytac.

Stanowisko pracy

Czy jest ktoś w stanie pomóc mi znaleźć materiały dotyczące opisu
stanowiska pracy administratora sieci komputerowych? Chodzi mi o
czynniki wpływające na pracę np. mikroklimat, czynniki szkodliwe.
Zakres zadań oraz proponowane zmiany w takim stanowsku.


http://www.zdrowie.sanepid.pl/komputer/komputer.php

pozdrawiam
Tomek

Zakaz palenia w UE



| Rozróżniłbym ryzyko o podłożu genetycznym i ryzykowne zachowania.
| Na to pierwsze nie mamy wpływu więc jest tu miejsce na solidaryzm
| ubezpieczonych.
| Czyli jednak uzasadnienie nie ma charakteru ekonomicznego, chcesz
| zwyczajnie karać ludzi za ich styl życia.

| Bo w Twoim systemie składka nie jest związana z ryzykiem
| zachorowania czy koniecnzością udzielenia pomocy lekarskiej
| (ogólniej: wydania pieniędzy przez ubezpieczyciela), a raczej
| opiera się na arbitralnie dobranych czynnikach.
| Jeśli styl życia wiąże się ze wzrostem ryzyka to chyba jest to
| dobra podstawa do naliczenia większej składki? Nie nazwałbym tego
| czynnikiem dobranym arbitralnie.

Ale wybrałeś tylko styl życia, a wręcz jeden jego aspekt, pomijając
inne czynniki ryzyka.


Bo to jest tylko przykład.
Jeśli udowodni się, że jazda samochodem do pracy - 5km w ciągu 2 godzin
również źle wpływa na zdrowie, to owi kierowcy także zaczną płacić
większe składki zdrowotne (nerwy, serducho, płucka itd - to trzeba
będzie leczyć).

Nowa książka o Reiki

----- Original Message -----

W rzeczywisto ci to polega na odpowiednim wpływaniu na naszą
"energetyczno ć" . W sumie to od tego zależy nasze zdrowie . Czasem nie
chodzi o wywołanie zmian organicznych, ale o odpowiednie dostosowanie
naszej
"fizyczno ci " do zaistniałych warunków. A skuteczno ć zależy od wielu
czynników, w tym też od samego pacjenta.



NIe, zupelnie nie to.
To metoda ktora stosuje i przekazuje Nora Nix ze Szczecina.
Operacje na cialach energetycznych z bardzo szybkim przeniesieniem efektow
na cialo fizyczne.

Swiatlo, Milosc i Moc

pozdrawiam
Indrapani Lalita Deva G.B.


Dzieki za informacje

Pozdrawiam
=======================================

Andrzej Data

=======================================

Komentarz


Takie badania nad medycyna alternatywna sa prowadzone w USA przez
Narodowy Instytut Zdrowia. Wyniki jak widac sa zachecajace skoro
otrzymuja na badania coraz wieksza kase.


Ale ja nie o to pytam. Chce podyskutowac o tym jak konkretnie takie badania
powinny wygladac.

Ale co wlasciwie leczy w efekcie palacebo. Sila umyslu? Wiara?


Jest to wplyw stanu psychicznego czlowieka na jego zdrowie. Nie podam Ci tu
dokladnie mechanizmu tego procesu, nie wiem tez czy sa one dokladnie
poznane. Uklad nerwowy, hormonalny i immunologiczny sa jednak ze soba
powiazane i nie jest niczym dziwnym ze samopoczucie, wiara (lub nie) w
wyzdrowienie itd ma wplyw na zdrowie czlowieka (pozytywny badz negatywny).
Dlatego tez jesli w badaniach bierze sie pod uwage efekt placebo to jest to
po porstu rozsadna droga do tego zeby stwierdzic czy badany lek (czy inne
czynniki) maja rzeczywiscie jakis wplyw na zdrowie pacjenta poza tym ze
wplywaja na jego samopoczucie. Po prostu warto wiedziec czy substancja X
ktorej synteza kosztuje grube $$ i w dodatku moze miec jakies efekty
uboczne jest bardziej skuteczna niz odpowiednio opakowany i podany cukier.

Pozdrawiam
Automateusz

A W2K jest lepszy, bo...


 Skoro  nie  potrafią udowodnić, że jest szkodliwe to znaczy, że jego wpływ na
 człowieka jest mniej niż śladowy.


Nie masz racji. Przez dlugi czas twierdzono ze palenie szkodzi zdrowi. W
gre moze wchodzic wiele czynnikow :
-firma sposorujaca badanie
-dostepna wiedza
-zaloze ze monitor wplywa na zdrowie po x latach uzytkowania (a ten okres
moze byc dluzszy)

i pare innych

Pozdrawiam

szkodliwy wpÂływ nadajnikow gsm i umst

odległości (kilka centymetrów od mózgu), więc wpływ tego promoeniowania
mozna oszacować chociażby porównując zapadalność na raka wśód osób, którzy
walą sobie np. dzienie dwugodzinna dawkę na czaszke z takimi, którzy w
ogóle
telefonu nie uzywaja. Tak samo udowodniono przeciez szkodliwość
papierosów.
W czym więc trudność?


A jak uwzględnić poważny czynnik badań jak  - interakcja
Zarówno na plus i minus.

Np. gostek słucha telefonu 10h na dobę (biznesmen;))
ale lubi czosnek i drapać się intensywnie za uchem
 do którego mówi mu komórka:)
a inny gada tyle samo a pali i boksuje co
mu  "wstrząsa mózgiem".
Każdego dnia możemy robić coś co nam
w interakcji "skraca i wydłuża życie".
I jak to przeanalizować i w tak nierozpoznawalnym
 świecie innych działań.
Myślę, że stres wynikający ze strachu o skutki
promieniowania, również wpływa na nasze zdrowie
(myślę, ze w nie mniejszym stopniu niż "promieniowanie").

Artur(m)

240l - Jurek

Akwa super! Nic dodać nic ująć! Naprawdę, aż mi szczęka opada, gdy widzę te kolory didiplisa i limnophilii. Gdybyś miał wybrać czynnik, który najbardziej wpływa na tak intensywne czerwone ubarwienie twych roślin, to co byś wybrał? Światło ze świetlówek T5, miękka woda, czy odpowiednie nawożenie? Wiem, że te wszystkie czynniki nakładają się na piękno i zdrowie roślin, ale czy twardość wody ma duże znaczenie przy ich wybarwianiu?

240l - Jurek

Gdybyś miał wybrać czynnik, który najbardziej wpływa na tak intensywne czerwone ubarwienie twych roślin, to co byś wybrał? Światło ze świetlówek T5, miękka woda, czy odpowiednie nawożenie? Wiem, że te wszystkie czynniki nakładają się na piękno i zdrowie roślin, ale czy twardość wody ma duże znaczenie przy ich wybarwianiu?


Nie wiem,czy twardość wody ma znaczenie przy wybarwianiu-u mnie cały czas jest woda o tej samej twardości,przy podmianie dolewam polowę wody po RO a resztę prosto z kranu,wiec nie wiem,czy przy większej twardości barwa byłaby inna.Faktem jest,że im bliżej lustra wody-tym bardziej kolor didiplis zmienia sie na ciemno-czerwony,więc oświetlenie jest jednym z czynników,ale myślę,że najważniejszym czynnikiem jest skład chemiczny wody.Podejrzewam,że u mnie występuje raczej niedobór niz nadmiar jakichś mikroelementów-co ma wpływ na piękne wybarwianie się czerwonolistnych roślin.Ale jest to jedyny objaw niedoborów (jeśli to faktycznie niedobory)więc nie bedę sie tym przejmował
W akwa nastąpiły zmiany-zgodnie z Waszą sugestią pozbyłem sie jednej czerwonej rośliny- rotali macrandry(lewa tylna część akwa),w to miejsce jako roslinę drugiego planu posadziłem umbrosum,a za nią jest wolne miejsce,jeszcze nie wiem,co tam posadzę.

Bezpiecznie czyli wolno, mniejsza o resztę

Przyznam, że torchę nie rozumiem ogólnego 'spienienia' ludzi na akcje pt. ograniczmy prędkość, bo to niebezpieczne.

Jednym z negatywnych czynników wpływających na bezpieczeństwo na drodze jest nadmierna prędokość pojazdów i to jest fakt.

Dużo ludzi na forach pisze właśnie teksty: 'niech zrobią drogi', ale nie wiem co niby z tego ma wynikać: można jeździć szybko, bo niby drogi są kijowe? Co od takiego gadania nagle zaczną się te drogi robić? Co w 2 lata nagle się zrobią autobany i będziemy jeździć szybko?

Póki co stan dróg jest tragiczny i jeżdżenie wolniej po tych drogach może pomóc w przeżyciu lub dojechaniu w zdrowiu. Oczywiście przyczynami wypadków jest również łamanie setki innych przepisów nie neguję tego, ale jak dołożyć do tego co ten sarkastycznych pan napisał, jazdę z prędkością 2 razy większą to niebezpieczeństwo opisanych stuacji rośnie znacznie bardziej, więc wniosek jest prosty: im wolniej jedziemy tym bezpieczństwo jednak wzrasta, tak?

Spózniający się okres

Mojej kobiecie spoznial sie 14 dni, ale nie bałem się ze może być w ciąży, pomimo ze nie bierze tabletek (nie chce zeby je brala - wazniejsze jest zdrowie a antykoncepcja na to nie wplywa). Dlaczego obyło się bez zbędnego stresu ? Odpowiedź jest prosta - bezpieczny i odpowiedzialny sex. Zawsze z zabezpieczeniem, bez wygibasów ...po prostu był stres i inne czynniki, które spowodowały "małe" opóźnienie

troche dziwię sie postom młodych ludzi na róznych forach... A smiac mi sie chce kiedy czytam: "nie kochaliśmy się ale wsadzał mi paluszki na których moglo znajdowac sie nasienie"
no po prostu rece opadaja... nie sa gotowi na sex ale na wkladanie paluchow z plemnikami tak ?!

...a Wam radze nie kochać się bez zabezpieczenia - po to ono jest - bezpieczeństwa nigdy za wiele... a jeśli kochacie wybranke to i gumka nie będzie wam przeszkadzać, przeciez tu nie chodzi wylacznie o zaspakajanie potrzeb, ale o fakt bliskosci, milosci... A jeśli już chcecie bez gumki i bez zmartwień to poczekajce do czasu kiedy mały dzidziuś nie będzie dla Was przykrą niespodzianką

w przeciwnym razie - zycze owocnego czekania jak juz ktos napisal - niczym na gwiazdke z nieba

pozdrawiam

Pytanie dotyczące baterii w laptopie.

No ale laptop przecież "wie", że ma naładowaną baterię... chyba wtedy odłącza napięcie, nie? Tak na zdrowy rozsądek (czyli mogę się mylić...)


nowsze laptopy doładowują impulsowo cały czas baterie (stan podtrzymywania) właściwe ładowanie zaczyna się gdy poziom spadnie do około 95% (przynajmniej u mnie, czytałem gdzieś na grupach dyskusyjnych że w hp można ten procent zmieniać). btw. przepraszam ale nie wiedziałem za bardzo w którym dziale to umieścić.
------------------
Na początku wątku ** agresor ** proponował próby znalezienia informacji na stronach o telefonach kom. - fajna rada ale bateria do mojego kom kosztuje 20zl do laptopa 400 nie chciał bym ryzykować
------------------
Większośc ludzi jednak poleca wyciągać baterie przy pracy na kablu. Problem jest w tym że nie są zgodni czy przechowywać ją naładowaną czy rozładowana (bateria litowo jonowa) - jak uważacie? ..bo to też chyba ważne.
------------------
Najgorsze jest to że pisałem maila z tym pytaniem do serwisu obsługującego mojego laptopa i w odpowiedzi dostałem tylko tyle ze wiele czynników wpływa na żywotność baterii *błyskotliwe* przy pracy "na kablu" warto wyciągać baterie bo się mocno nagrzewa co negatywnie na nią wpływa - nic na temat warunków przechowywania.
Bardzo dziękuje za zainteresowanie
Pozdrawiam - Bartek

Infekcja gardła o nieznanej etiologii!!! RATUNKU!

Hejka.
Mateuszek, nikt nie twierdzi, że temat chlamydii jest zamknięty raz na zawsze.
Wprowadzenie terapi wg któregoś protokołu leczenia ma na celu zlikwidowanie objawów chorobowych i poprawę stanu zdrowia.

Twoje wyniki mówią, że jesteś po niedawnej infekcji, więc bakteria jest dość aktywna.
Jeśli Twój stan zdrowia się poprawi po abx, możesz przerwać leczenie.
W którymś z wątków Lifeontheice pisała, że po zakończonej terapii należy stosować 2-3 tygodniową terapię profilaktycznie 3-4 razy do roku. Chorzy z cpnhelp.org taką metodę stosują.
Jakie leki stosować? Jestem przykładem, że zastosowanie protokołu Wheldoa jest skuteczne. Wiem, że chorzy chwalą również protokół Stratona.
Znam również osoby, które stosują jeden lek na raz, lub stosują wszystkie, jednak nie równocześnie, a jeden po drugim - niestety leczą się tak od ponad roku, a efekt terapeutyczny niestety znikomy.

To, że Cpn ma zdecydowana większość społeczeństwa (ze względu na sposób przenoszenia) nie oznacza, że wszyscy muszą się zacząć leczyć. Poprostu u jednych infekcja silnie się rozwija, u innych bakteria nie wykazuje podwyższonej aktywności.
Czemu?? Nie wiem
Może jakieś czynniki (infekcje, stres, sposób odżywiania, itd) wpływają na obniżenie odporności i umożliwia to uaktywnenie się Cpn.

Pozdrówka

Piata linka

Tak, ostrzenie to w uproszczeniu pływanie pod wiatr.

Na efektywną naukę ( w czasie jak napisałem powyżej ) wpływają wydaje mi się 4 najważniejsze czynniki:

- dobre warunki pogodowe - równy wiatr, odpowiednia temperatura

- dobry spot - czyli w miarę płytkie, otwarte miejsce bez niebezpieczeństw na dnie, na nawietrznej i na zawietrznej

- dobry sprzęt - czyli nauka na latawcach optymalnych do szkolenia

- dobry instruktor - czyli ktoś kto wykonuje swą pracę najlepiej zawodowo i najlepiej nie pierwszy miesiąc

Kupując kurs w dobrej szkole kite, czy to na Helu czy za granicą, powinieneś mieć zapewnione 3 ostatnie ( bo pierwszego warunku to Ci chyba nikt nie zagwarantuje ). Dlatego zastanów się czy warto ryzykować sprzęt swój albo kolegi, jego czas, który też przecież kosztuje i swoje zdrowie za cenę "darmowego" kursu.
Osobiście zachęcam do szkolenia profesjonalnego, nie mówię że nie można się nauczyć tak jak planujesz, jest to jednak ryzyko.

pzdr

Lampa UV

Witajcie forumowicze kupilem lampę UV do mojego akwarium z paletami i tu powstał problem bo każdy mówi inaczej. czy ta lampa ma chodzić cały czas, czy należy ja wyłączać??? jeśłi wyłaczać lub właczać to kiedy i na jak długo??



Wszystko zależy od sytuacji, ale napewno lampa nie po winna chodzić 24h/dobę przy czystym i zdrowym akwarium.

dobremu akwaryście nie jest potrzebna:P regularne podmiany wody sprzątanie i odpowiednia dieta to sukces hodowlany do którego nie jest potrzebna lampa. A akwaryści którzy twierdza że palet nie da sie trzymać bez lampy UV to zwykłe krowie placki które nie maja pojęcia że około 40 lat dyskowce są hodowane przez ludzi w akwariach(możliwe nawet że 60 ale nie jestem pewien:P)



I najlepszemu jest potrzebna....Należy pamiętać, że lampe stosujemy też jako środek zapobiegawczy. Sama podmiana wody nie wystarczy, ale jest jednym z podstawowych czynników, który wpływa na ładne i zdrowe akwarium. Nikt nie jest w stanie dostrzec pasożytów czy grzybów w wodzie do podmian gołym okiem dlatego część akwarystów stosuje właśnie zapobiegawczo UV-kę, aby wyeliminować chodź część zagrożenia jakie może spotkać nasze ryby.

Forum Komputerowe E-comp // Odsłona trzecia :)

Droga, kochana Ratafio. A czy przeczytałaś treśc tego newsa, czy tylko i wyłącznie nazwe tematu ? Może zacytuję tutaj treśc samego newsa, a odpowiedzi do niego sobie sama przeczytaj

Przez wiele lat słowa związane z seksem i pornografią zajmowały pierwsze miejsca na listach słów najczęściej wpisywanych do wyszukiwarek. Ostatnio jednak sytuacja zaczyna się zmieniać.

Według badań profesor Amandy Spinks z Queensland University of Technology użytkownicy wyszukiwarek najczęściej wpisują frazy dotyczące handlu i e-commerce, w tym kupna i sprzedaży (np. na aukcjach). Słowa związane z seksem spadły z 17% w połowie lat 90-tych do 3,8% obecnie. Inne popularne zapytania dotyczą ludzi, podróży, komputerów i Internetu, zdrowia, edukacji i rozrywki. W badaniach przeanalizowano 30 milionów zapytań z wyszukiwarek Alta Vista, AlltheWeb.com, Ask.com, Excite i Dogpile, głownie z USA i Europy.

Spinks uważa, że jest kilka czynników wpływających na procentowe zmniejszenie się ilości zapytań dotyczących seksu. Po pierwsze kilka lat temu dużą grupę użytkowników Internetu stanowili młodzi mężczyźni. Obecnie z sieci korzysta dużo innych grup społecznych, m.in. dzieci i osoby starsze. Jest też znacznie więcej kobiet. Ponadto Internet stał się niezbędnym narzędziem biznesowym, dostarczającym informacji pomocnych przy prowadzeniu działalności gospodarczej.

Samokształtujący się robot.

Myslę, że to jest dobry nurt dla robotyki. Stworzenie robotów modułowych, z których każdy moduł może podejmować decyzje w zalezności od róznych czynników. I tak metodą prób i błędów aż do rozwiązania problemu. Takie roboty miałby znacznie większą pule możliwości, od tych twardo programowanych. Przecież właśnie taka drogą poszła natura i popatrzcie jakie doskonałe i świetnie przystosowane do rozwiązywania aktualnych problemów konstrukcje jej wyszły. Może się trochę zagalopowałem, ale myślałem jak zrobić świetnie dostosowującego się do warunków i problemów robota i doszedłem do wniosku, że ewolucyjna metoda prób i błedów ma największe szanse.

To już lepiej, aby człowiek sam sobie zdrowie regenerował...


Człowiek sam sobie regeneruje zdrowie. Wystarczy spojrzeć jak szybko może wrocić do pełnego zdrowia po chorobie. Za to własnie odpowiada cała wyrafinowana robotyka naszego ciała. A co do starosci to troche inne bajka, bo ewolucja wymaga od nas skonczonego życia i wpływa posrednio na mechanizmy naszego ciała.

technika vs hamówa

http://budo.net.pl/viewtopic.php?t=52325&start=0
byl taki topic "koks vs fighter" - co chyba w pelni odpowiada twojemu pytaniu
reasumujac: ciezko powiedziec czy sama technika zatrzymasz przewage sily i masy - zalezy od czlowieka (i pewnie tez szczescia)

w koncu na walke i jej wynik wplywa wiele roznych czynnikow:
twoje predyspozycje, aktualna kondycja, stan zdrowia, samopoczucie, wytrenowane techniki, poziom zdeterminowania, itd.. do tego szczescie - czyli np ty sie poslizgniesz a on nie - i przez to ty lecisz na ziemie mimo ze masz lepsza technike i inaczej normalnie bys go rozwalil.. niby glupie - ale takie realne..

zabezpieczyliśmy się, ale...

witam, to moj pierwszy post na tym forum :)

piszę w imieniu mojej dziewczyny

a więc: nie wiemy czy moje kochanie nie jest przypadkiem w ciąży :|

kochaliśmy się ostatnio parokrotnie, zawsze z prezerwatywą (dobrą prezerwatywą - na tym nie oszczędzam), nie spuściłem się w niej ani razu, gumka nam nie pękła, ona czekała na dni niepłodne, no nie wiem co jeszcze - zdrowy rozsądek podpowiadał by że to niemożliwe żebyśmy wpadli

ale: spóźniają jej się ciężkie dni, raz zakręciło jej się w głowie, i raz ją troszke bolał brzusio... ostatnio mało je (odchuda się), przeżywa duzo stresujących chwil, łącznie ze swoim pierwszym razem - czy to może mieć wpływ na opóźnianie się krwawienia? mojej koleżance opóźniła się miesiączka o tydzień po czymś takim....

POMOCY



Okres napewno dostanie :) Różne czynniki na to wpływają tak niekorzystnie.
Bedzie wszystko dobrze.

Usuwanie ciąży...

w każdym cyklu dojrzewa jedno jajeczko.jeśli się uda wstrzelić idealnie w moment owulacji i plemniki są gdzie być powinny,to o ciążę nietrudno.tylko że nie zawsze plemniki są na czas tam gdzie trzeba i nie zawsze zapłodnione jajo zagnieżdża się w macicy.po prostu jest mnóstwo czynników,które wpływają na to,czy dojdzie do ciąży czy nie.np moja kuzynka i jej mąż starali się o dziecko 3lata i udało im się dopiero teraz-a zrobili wszyskie badania i wyszło,ze są zupełnie zdrowi.tylko często jest tak,że im bardziej się chce tym trudniej,a jak nie-to wystarczy się raz zapomnieć.i nie wiadomo,z czego to wynika.

Bardzo wiele jedzeniowych zapalników



tez mysle ze cos w tym jest...dlaczego na przyklad na raka zapadaja tez ludzie prowadzacy zdrowy tryb zycia, zdrowo jedzacy a z kolei inni nie choruja na nic, w ogole o zdrowie nie dbajac, palac i jedzac smieci ? cos jeszcze musi o tym decydowac procz czynnikow zewnetrznych...



Niestety istnieja tez genetyczne uwarunkowania, ktorych pewnie sie nie przeskoczy. Strasznie mnie to smuci.Co bym nie robila to moze pare malych komorek zmienic moje zycie na dobre. Podobno alkoholizm tez ma czesciowe podloze genetyczne jednak na jego rozwoj wplywaja tez czynniki zewnetrzne. Zastanawiam sie jak to jest. Mysle, ze u mnie w rodzinie na kompulsy cierpi babcia, ktora zawsze duzo jadla ale jaby w ukryciu no i jest gruba. Byc moze ja i siostra mamy to po niej, co by potwierdzalo teorie, ze cechy dziedziczne ujawniaja sie w co drugiem pokoleniu. Z drugiej jednak strony gdyby moze wychowywano nas inaczej to teraz nie bylybysmy kompulsywne? Strasznie trudno mi to wszytko niestety objac swoim malym rozumkiem

Czy koalicja POPiS przetrwa ?

Ale w Senacie PiS ma jednak większośc i mogłoby rządzić samo. System proporcjonalny nawet z progiem 5% nigdy nie wyłoni tylko jednaj zwycięskiej partii. Nawet w Niemczech zawsze dochodziło do koalicji. Oni jakoś dają sobie z tym radę, ale my najwyraźniej nie potrafimy....
Wyobrażasz sobie rządy pani Thacher w koalicji z kimś tam jeszcze ? No właśnie: wtedy jej reformy nigdy by nie przeszły przez Izbę Gmin ! A tak dzięki systemowi większościowemu miała wolną rękę przez ponad 10 lat.



Zgadzam się z tym, tylko jednocześnie chciałem zwrócić uwagę na inne czynniki jak słabość polskich formacji politycznych, ich krótki żywot. Pani Thacher mimo wszystko funkcjonowała w innym systemie politycznym niż my, bardziej stabilnym z dominacją dwóch partii. Albo tamci rządzili albo tamci. Która polska formacja będzie rządzić przez 12 czy więcej lat.... A częsta zmiana rządów niestety nie wpływa dobrze na naszą rzeczywistość. Była AWS, zrobili swoje reformy, później pojawiło się SLD i wprowadziło coś kompletnie innego i robi się zamieszanie. /patrz: służba zdrowia/ Widzisz jakąś partię a tam kilka frakcji wewnątrz. Mam nadzieję, że się to zmieni tylko to wymaga jakiegoś silnego lidera, któy potrafiłby skupić ludzi koło siebie. Natomiast wybory wiekszościowe to dobry kierunek, który napewno zmieni trochę myślenie polityków, by dabć o solidne formacje.

Jak to jest z tą wagą?!

Weźcie pod uwagę fakt, że to są dane na kobietę dorosłą... Wiadomo, że w okresie dojrzewania tkanka tłuszczowa, zarówno kobiety jak i mężczyzny dopiero się formuje - tzn. chodzi mi o ilość komórek tłuszowych, i ich rozmieszczenie.
Kobieta powinna mieć ok 23%, mężczyzna trochę mniej (ale wiadomo, że np. zawodnicy w fitnessie czy kulturystyce mają te wartości znacznie niższe).

Wiadomo, że zazwyczaj w wieku kilkunastu lat dziewczyna zazwyczaj nie ma jeszcze wszystkich swoich 'krągłości', podobnie jest z sylwetka u mężczyzn - chociaż u nich bardziej chodzi o masę mięśniową (u nas pracują wtedy hormony odpowiedzialne m.in. za odkładanie się tłuszczyku na udach - heh, to taki efekt uboczny , a u mężczyzn za wzrost siły masy mięśniowej - to wszystko jest uwarunkowane biologią i ewolucją, a ma na celu mozliwości prokreacyjne, że sie tak wyrażę).
Oczywiście, do tego dochodzi cały szereg czynników osobnicznych (zdrowie, np. prawidłowa praca tarczycy, uwarunkowania genetyczne, przyjmowane leki), społecznych (np. współczesny problem przejadania się), typ budowy ciała, i wiele innych - to wszystko wpływa na naszą wagę.

Qrczę, taki troche przydługawy wywód mi się zrobił, ale mam nadzieję, że w miarę jasny.
W każdym razie takie sugerowanie się cyferkami jest jest bez sensu. Chyba że ktoś się np. odchudza i porównuje czy robi postepy, ale to wtedy tylko na zasadzie waga spada/stoi/podnosi się, bo zwracanie uwagi na liczby jakie takie nie ma sensu.

spożywanie cholesterolu - wpływ na człowieka

chciałem tylko dodać, że jest to tylko jedno z badań wskazujących na to, że
jedzenie cholesterolu nie wpływa na zwiększenie LDL w organizmie a jajka są
zdrowe.

Na zachodzie pojawiło się wiele firm sprzedające jajka z kur karmionych tak
by jajo zawierało więcej Omega3. O ile wiem karmią je siemieniem lnianym.
)
Pozdrawiam

jaceks napisał(a):

W Meksyku przeprowadzono badania nad dziećmi, mające sprawdzić jak
spożywana
żywność działa na czynniki mające wpływ na choroby serca(powszechne w
rejonie
badań). American Journal of Clinical Nutrition October, 2004;80(4):855-861.

Dzieci podzielono na dwie grupy: jedną, która jadła całe jajka(518 mg
dodatkowego cholesterolu), drugą, która jadła same białka(0 mg
chol.)Później
po okresie "oczyszczenia" grupy te zamieniły się dieta.
Rezultat potwierdził to co mniej więcej znaja Optymalni: jedzenie
cholesterolu nie wpłynęło na stosunek LDL/HDL(zwiększył się i ten i ten),
spowodowało lekkie zmniejszenie LDL, lub nie spowodowało zwiększenia
samego
LDL.

Pozdrawiam



--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/

Witaminy i sole mineralne.

W pełni popieram słowa Daniela F. Jestem na D.O już ponad 7 lat. W zasadzie
stosuję żywienie intuicyjnie. Staram sie kupować zdrową żywność bo wg. mnie
to jest ważniejsze od ścisłego przestrzegania proporcji. Z mojego
doświadczenia wynika, że jednym D.O znacznie pomaga innym tak sobie.
Szczególnie dotyczy to osób starszych , schorowanych, które wręcz żądają cudu
(jak to wielokrotnie obiecywał Dr. K). Niestety a może na szczęście każdy
człowiek jest indywidualnością i oprócz żywienia na zdrowie wpływają inne
czynniki np. jakość środowiska w którym żyje, spoóśb spedzania wolnego czasu,
nastawienia do otaczjącej rzeczywistości. Dlatego wg. mnie są różne efekty
stosowania diety. Jedni czują się świetnie, inni łykają supementy z różnym
skutkiem.

--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/

Co sądzicie o głodówkach i oczyszczaniu organizmu

glodowki prowadza do wyczyszczenia ze "zbednego balastu",na moje oko na pierwszy odstrzal pojda komorki zdegenerowane,slabe "pasozyty" ktore trzeba karmic nie majac nic w zamian,organizm wykluczy najslabszych i pozostawi najsilniejszych!do tego sluza glodowki Panie Robi...czas jest tu bardzo wazny ale trzy dni o ktorych tu mowa to dopiero "Blitzkrieg" chociaz to i tak za duze slowo, to nawet nie wstep...no ale jak ktos lubi dozywiac i chodowac szkodniki w swoim organizmie to ma szanse sie dorobic np.nowotwora...

pozdro



jestes typowym przykladem osoby ktora tłumaczy sobie jakies zagadnienie" na chłopski rozum" bo akurat tak Tobie sie wydaje to znaczy ze tak jest i jesli Tobie sie wydaje logiczne to znaczy ze jest sensowne i znaczy ze tak jest w rzeczywistosci. Nic bardziej błednego Twoje rozumowanie nie ma związku z faktycznym stanem rzeczy oraz z jakakolwiek wiedzą medyczną o zdrowiu. Po tygodniowych lub jeszcze dluzszych glodowkach organizm sam staje sie slaby i jedyne co moze wykluczyc to siebie. Organizm to nie dzungla gdzie sa silni i slabi to bardzo skomplikowany mechanizm na ktory wplywa tysiace roznych czynnikow i jeszcze wiecej roznych interakci mozna zauwazyc wiec organizm to nie jest zwykłe rownanie 2+2 to jest tak skomplikowane rownanie ktorego nikt jeszcze calkowicie nie potrafil roizwiazac.

Make love, not war... czyli cos na temat ;)


To moje hasło nie było skierowane bezposrednio do Ciebie
tak jak Twoje 'make love not war' nie było bezpośrednio do
mnie. Oczywiście lepiej jest make love niż make war.


I znacznie przyjemniej, chyba, że ktoś lubi wyłącznie krwawe
"rozrywki"...

A jesli chodzi o mity to mają one jakąś wartość literacką ale
niewiele wspólnego z rzeczywistością. I dlatego mogą być
bardzo szkodliwe dla kogoś kto weń zbyt mocno uwierzy.


Ale większość mitów została stworzona w odległych epokach jako próba
wyjaśnienia otaczającego ówczesnych ludzi świata, jego genezy i
zjawisk w nim panujących.

Porównaj mit miłości romantycznej panujący w naszej kulturze.


Chodzi Ci o miłość nieszczęśliwą do niedostępnego obiektu czy o
"miłość od pierwszego wejrzenia" do ideału (księcia z bajki lub
królewny Snieżki), który takim za następnym wejrzeniem pozostaje?
IMHO, jedno jest szkodliwe dla zdrowia, a drugie nierealne...

Miłość jest dostępna poznaniu każdego z nas.


Aby sprecyzować co mamy poznawać, trzeba by najpierw podać definicję
owej miłości. Od razu mówię - nie piszę się na to. A później,
oczywiście można ją rozłożyć na czynniki pierwsze - np. feromony,
hormony płciowe i inne, działanie układu limbicznego, wytwarzanie
neuroprzekaźników  wpływających na człowieka niczym dawka amfetaminy
(to z biologicznego punktu widzenia - zboczenie zawodowe) - oraz
dziesiątki innych aspektów.

Make love not myth.
Czyli czyń miłość, kieruj nią, poznawaj ją taką jaka jest w
rzeczywistości a nie wierz w mity. Nie postrzegaj jej poprzez
pryzmat mitu. Nie wyjasniaj jej za pomocą mitów. Nie postępuj
tak jak każe mit. O to mi chodziło.


Miłość dla tych, którzy kochają, raczej mało się poddaje racjonalnej
analizie. Ale oczywiście mogę się mylić ;) Z kolei dla niektórych mity
są formą myslenia magicznego, wzmacniającego pozytywnie ich uczucia.
Dopóki tak jest, nie widzę w tym nic szkodliwego. Gorzej, gdy myslenie
mityczne zastępuje logikę.
A mnie chodziło o to, żeby zbliżając się (chcąc, nie chcąc) ku
walentynkowym nastrojom, przywołać tekst, od którego wzięły się owe
połówki jabłek, pomarańczy, czy innych smakołyków :)

Make love, not war... czyli cos na temat ;)


wyjaśnienia otaczającego ówczesnych ludzi świata, jego genezy i
zjawisk w nim panujących.


Zgadza się.

Chodzi Ci o miłość nieszczęśliwą do niedostępnego obiektu czy o
"miłość od pierwszego wejrzenia" do ideału (księcia z bajki lub
królewny Snieżki), który takim za następnym wejrzeniem pozostaje?
IMHO, jedno jest szkodliwe dla zdrowia, a drugie nierealne...


Tak, o te sprawy mi chodzi. I jeszcze o to , że miłośc jest wieczna.
I, że należy jej się poddać i nie ingerować w nią rozumem bo to nic
nie da, hehe.

Aby sprecyzować co mamy poznawać, trzeba by najpierw podać definicję
owej miłości. Od razu mówię - nie piszę się na to. A później,
oczywiście można ją rozłożyć na czynniki pierwsze - np. feromony,
hormony płciowe i inne, działanie układu limbicznego, wytwarzanie
neuroprzekaźników  wpływających na człowieka niczym dawka amfetaminy
(to z biologicznego punktu widzenia - zboczenie zawodowe) - oraz
dziesiątki innych aspektów.


O widze, że jesteś lepsza ode mnie w te klocki. Chodziło mi raczej o potoczne
poznawanie miłości. Widzimy przecież jej przejawy i to jak wpływa ona na
nasze życie. Nie ma sensu zakładać że jest wieczna albo że warto dla niej
poświęcić absolutnie wszystko. Miłość jest tak doskonała jak ludzie którzy
ją przeżywają.

Miłość dla tych, którzy kochają, raczej mało się poddaje racjonalnej
analizie. Ale oczywiście mogę się mylić ;)


MZ mylisz się bo myślisz stereotypowo, właśnie wg. mitu miłości
romantycznej :) Nie w tym rzecz, że zakochanym miłość wymyka się
spod kontroli a w tym, że zakochani wcale nie chcą jej kontrolować.
Dają jej się ponieść beztrosko wierząc że i tak zawsze będą szczęśliwi.
Bo przecież się kochają :))) A później się żenią i....
Stereotypy, stereotypy.

 Gorzej, gdy myslenie mityczne zastępuje logikę.


Właśnie

A mnie chodziło o to, żeby zbliżając się (chcąc, nie chcąc) ku
walentynkowym nastrojom, przywołać tekst, od którego wzięły się owe
połówki jabłek, pomarańczy, czy innych smakołyków :)


No tak. Dobrze by było gdyby istniał również , dla równowagi, Dzień
Racjonalnego Spojrzenia Na Miłość :)

+ i - sterownik pogodowy

| Witam

| Mam pytanie jakie ma zalety i wady sterownik pogodwy.
| Ogrzewanie gazowe, kocioł vaillant i chce zakupic sterownik VRC
410.

| Zakładajmy ze wczoraj na zewnatrz była minusowa temeperatura a
dzis mamy
| +10. Jak bedzie sterownik reagowal na teki skok temperatury, czy w
domu
| nie
| bedzie zimno ?

| Chciałbym miec w domu stała temperature np. 17sto.

Sterownik pogodowy steruje temperaturą wody zasilającej instalację w
zależności od temperatury na zewnątrz poprzez tzw. krzywą.  Nie
stabilizuje
on temperatury w domu. Do ustawiania temperatury w domu służą
głowice
termoregulacyjne przy grzejnikach.


 Teoretycznie, przy dobrze dobranych grzejnikach można by się obyć bez
głowic w pomieszczeniach. Dopasowanie krzywej grzewczej do
zapotrzebowania cieplnego powoduje, że kocioł produkuje tylko
niezbędną ilość ciepła. Jak wiesz moc grzejnika zależy od temperatury
czynnika grzewczego. Zmieniając ją w zależności od temp. zewnętrznej
centralnie sterujemy grzejnikami.

Zaletami są więc:
- oszczędność energii;
- bezobsługowość, bo nie musisz się zastanawiać czy jutro będzie
zimno/ciepło i czy nie włączyć/wyłączyć kotła;
- większy komfort i zdrowie, nie wiem jak na Was, ale na mnie źle
wpływa wysoka temperatura grzejników.

Wady:
- koszt;
- pogodówka nadaje się do większych instalacji, przy małych może
powodować wzrost kosztów;
- jeszcze jeden element, w którym możemy coś namieszać :-) dlatego
cenię te, w których łatwo przywraca się ustawienia fabryczne.

pozdrawiam Piotr

Węglowodany a ciśnienie

Chciałem się podzielić moimi wnioskami odnośnie wpływu żarcia
węglowodanów na ciśnienie tętnicze. Otóż tytułem wstępu, przez rok pracy
nad sobą, m.in. diety niskowęglowodanowej udało mi się zejść ze
średniego dobowego 143/78 na 123/70 czyli osiągnąłem swój cel bez prochów.

W trakcie kuracji zacząłem dużo biegać na tyle, że mnie to wciągnęło i
obecnie po raz trzeci szykuję się do oficjalnych zawodów, gdzie liczy
się nie zdrowie tylko wynik.
W związku z tym na dwa dni przed zawodami faszeruję się wyłącznie
węglowodanami o wysokim IG aby odbudować maksymalnie zapas glikogenu -
dziś jadłem przeciętny węglowodanowy syf, którym się kiedyś karmiłem,
tj. białe bułeczki, serek słodzony, pizza, frytki, ciastka (nie ukrywam,
że smaczne to świństwo). Skutek uboczny: ciśnienie 150/75 zarówno teraz,
jak i przed poprzednimi zawodami, lekki ból głowy. Oczywiście jest też
pozytywny skutek , tj. po prostu dostaję niezłego kopa i biegam po
prostu szybciej, jednak nie sądzę, by dobrze to wpływało na zdrowie.

Niniejsze spostrzeżenie kieruję do osób walczących z nadciśnieniem -
jeżeli ktoś mi nie wierzy to niech sam spróbuje diety
niskowęglowodanowej - jest w czym wybierać (atkins, montignac,
kwaśniewski) - moim zdaniem naprawdę warto a niedowiarkom, do których
sam się kiedyś zaliczałem, po prostu radzę spróbować.

Pozdrawiam

PS zdaję sobie sprawę, że moje wnioski mogą być błędne, tj. wyższe
ciśnienie wynika ze stresu przed zabiegami, ciśnienie mi się obniżyło
nie w wyniku diety tylko zwiększenia aktywności fizycznej lub innych
czynników; nie jestem ani naukowcem, który coś bada albo ideologiem,
który chce do czegoś przekonać - po prostu osobom walczącym z
nadciśnieniem proponuję spróbować obniżyć spożycie węglowodanów (w moim
przypadku ok. 100g/dobę o niskim IG) i zaobserwować wyniki, może się
uda, czego życzę zarówno chorym jak i zdrowym płacącym ZUS;)

Pu-erh.... jak to jest naprawdĂŞ??

Przyznam się, że nurtuje mnie.. czy ona naprawdę działa/pomaga ?
Jakie macie doświadczenia?
Czy sa jakies czynniki wplywające nie korzystnie na nasze zdrowie?

Jestem bardzo ciekawa co napiszecie...

Pozdrawiam serdecznie :)

pilnie potzebna krytyka

W poprzednim poscie Piotr 'LoveBeer' Biernawski nawijal:

| Ktoś wycenia swoja prace, kto inny ocenia ile mu sie opłaca dać. To
| wszystko.

jeszcze raz powtarzam - oceniamy tu nie zdolnosci marketingowo handlowe a
prace - a ta jest beznadziejna... mysle ze na tej grupie jest pewno sporo
osob ktore zrobia ladniejsza rzecz w pol godziny (razem ze skladem do
htmla).
a jak... szczesciarz spotyka frajera - no wlasnie - to jest szcesciarzem :P

| Oszukiwanie klienta ma miejsce w wypadku, gdy klient jest pod ścianą i nie
| ma wyjścia a Ty wykorzystujac sytuacje dodajesz mu do ceny kwoty z pod
| dużego palca.

czyzby ? jak cie sprzedawca orznie w sklepie (np komputerowym, bo sie nie
znasz) - narzuci marze 100%, do tego usluga montazu itd 100% to nie bedzie
oszustem ??? NO PEWNO ZE NIE - wg prawa nie - ale czy tak bedziesz o nim
myslal ?? ze jest super gosc bo naciagnal nieswiadomego bola na taka kase ??
ja bym do takiego czlowieka stracil szacunek w ulamku sekundy - sa pewne
zasady i granice - ktore mozna przekroczyc - ale lepiej tego nie robic...

| A co do malucha za 28000 (domyslam się że zyli) to gość, który go kupi
może
| go w np. USA sprzedać za 100.000 baksów (są tacy co kupią różne śmieszne
| rzeczy) i bedzie sie ze sprzedajacego śmiał, że sprzedał tak tanio (to
| oczywiście teoretyczny przykład).

no ladnie ladnie. czyli jak oszukasz oszusta to to nie jest oszustwo ? nie
kupuje tej gadki...

i na koniec jeszcze maly ps. otoz nie staram sie 'odwrocic' dyskusji z
psucia rynku poprzez zanizanie cen - nie. po prostu pisze o uczciwosci - a
to co innego. pisales o obrazach - oki - tu masz racje - ale poki co www to
NIE jest sztuka (jak wielu osobom sie wydaje) a zwykle RZEMIOSLO - no moze
nie takie zwykle - bo jednak trzeba miec do takiej roboty minimum wyczucia
smaku i gustu... i za to plus umiejetnosci obslugi tej cholernej blaszanej
maszyny nam placa.


dorzuc jeszcze:
-niejednokrotna strate czasu, jesli 1 proponowany projekt nie przypadnie
do gustu, utrate zdrowia (wzrok, kregoslup), software, fotki - te za
darmo to wiecie ile mnie obchodza (klienta obchodzi cena)
nie pomne o pozostalych 1000 i jeden czynnikach ktore tez wplywaja na
cene

a z tematu: rzemiosla mozna sie wyuczyc, wyczucie wyrobic,
ale gust...to chyba tylko uksztaltowac - nie mylic z ksztaltowaniem jego
braku (jak widac na wielu zalaczonych obrazkach)

niestety: rzemioslo artystyczne bez pomyslu nie ma prawa bycia

Sensacje KaPuStki :)


Oczywiście dalej twierdzisz, że można z powodzeniem aktywnie
aerodynamicznie
sterować rdzeniem nie wpływając na jego prędkość, prawda?



nie wplynie na predkosc. Pisalem natomiast, ze nie bedzie mialo to wplywu na
przebijalnosc, bo ta zalezy tez od wielu innych czynnikow, a sama strata
predkosci moze kompensowac przyspieszacz rakietowy. Korekty toru lotu bylyby
minimalne, bo dajace odchylenie 4 - 5m na koncowym odcinku, czyli na 3.5 -
4km.

To ja z tego
pociągu wysiadam...


Obawiam sie, ze ten pociag dawno odjechal i to bez ciebie.

Też juz sprawdziłeś?


Nie trzeba sprawdzac - wystarczy elementarna wiedza i logiczne myslenie.

Tyulko gdy sa autorstwa "uebermenschen" zza Atlantyku...


Jestes rasista?

Co, jednak sobie poczytałeś zanim odpowiedziałeś?


Nie

 A przeciw jakiemu

pancerzowi - ceramicznemu czy stalowemu?


Stalowy - dla ulatwienia.

Ścieżka lotu to jest to, jak ptaszek robi frrr! A jej zniekształcenia to sa
wtedy, jak ptaszkowi przywalisz kamieniem i już nie robi frrr! tylko bęc!


Nie jestes milosnikiem zwierzat. Strach pomyslec jak bawisz sie kotami.

I co? Będziesz porównywał moc obalającą różnych systemów amunicji??


Tylko przebijalnosc.

Tak czy inaczej mają się nijak do 12-krotnego lakierowania z ręcznym
polerowaniem Chryslera rocznik '57, do tego ołowiowymi lakierami...


Ktory to byl model Chryslera?

| Tyle, ze AGM 64 jest powszechnie uzywane w celach ppanc.

W tym samym stopniu co AS-30L lub AS-5...


Biedne czolgi!


rumienieć...


Ale to jest bardzo zdrowy rumieniec!

Pawel

O sceptykach :)


| Martin nie zgrywaj sie. Dzialanie takie jak grawitacja temperatura
| itd, bedzie wplywala w podobny sposob na podobne jednostki.

A wiec jednak dziala... masz odpowiedz na pytanie, czy astrologia
dziala.
To jest jeden z jej przejawow.


Gdzie???

| Natomiast
| nie da sie rozroznic fizycznie osob urodzonych w roznych znakach
| zodiaku, jezeli jest to mozliwe to niech mi to jakis astrolog
| udowodni.

A zapomnij zesz juz wreszcie o tych durnych znakach zodiaku. To tylko
pewna symbolika. Chodzi o to, czy dany czlowiek urodzil sie w okreslonym
okresie roku, znaki zodiaku sa tylko pewna nalecialoscia "historyczna".
Chodzi generalnie o caly zespol roznych czynnikow, ktore wplywaja na
danego czlowieka.
Mamy wplywy wszystkiego - poczawszy od 11-letniego cyklu slonecznego,
zacmien Ksiezyca i Slonca (i zwiazanych z tym anomalii - byles na 100%
zacmieniu i widziales, jak zachowywaly sie zwierzeta??????????).


Zgodze sie, ze moze to miec wplyw na zdrowie fizyczne czy psychiczne
(np. aktywnosc Slonca) choc musial by to byc wplyw minimalny. A i tak
Ksiezyc tym wplywem przebil by na tyle wplyw pozostalych planet, ze
praktycznie cala astrologia powinna sie opierac tylko na Ksiezycu.
Zreszta zapewne nie moment urodzenia ale pierwsze chwile po poczeciu
powinny sie liczyc, bo cala ciaza to stanowczo za dlugi okres...

Dopiero caly zespol wplywow roznych czynnikow na zachowanie czlowieka
brany jest pod uwage. Przeciez to jest oczywiste, ze na jesien-zime
czesciej jestesmy senni, niz w lecie.
Posrednio wiaze sie to z tym, ze jest mniej swiatla slonecznego itp.


Ale dalej nie moze to miec wplywu na przyszlosc!

                  Delfino

szamani i lekarze w TV(00-05-30)PR.2

Użytkownik "Delfino Delphis"...

| Amerykanie wydaja wiecej na leczenie alternatywne, niz na konwencjonalne

Czego to dowodzi? Chyba tylko ceny alternatywnego leczenia.


Tylko??
Grynt to obiektywne podejscie do sprawy. Gratulacje.

| Jedynie 40% (inne dane mowia o 10%) chorych mowi lekarzom, ze korzystaja
z
| metod alternatywnych.

Bo pozostalym ich lekarze alternatywni pewnie zakazali.


Raczej pacjenci nie ufaja lekarzom.

| W 1992 powstalo w USA Biuro Medycyny Alternatywnej OAM przy Panstwowym
| Instytucie Zdrowia. W 1999 zostalo przeksztalcone w Krajowe Centrum
Medycyny
| Komplementarnej i Alternatywnej (NCCAM), ktoremu w roku ubieglym Kongres
| przyznal budzet w wysokosci 50 mln $.

Trzeba tu rozroznic, co to jest leczenie alternatywne. Chodzi tu o
leczenie
rekoma, przekazywaniem energii, czy moze ziolami czy czym?


Tym wszystkim wlasnie zajmuje sie leczenie alternatywne.

| W USA 5% skarg od pacjentow odnosi sie do medycyny alternatywnej. 95% to
| skargi na lekarzy.

A ilu leczy sie u lekarzy a ilu w medycynie alternatywnej?


Nie znam dokladnych danych, ale sadzac po sumach wydawanych na w/w, nie jest
to stosunek 19:1

| 100 tys. amerykanow umiera rocznie z powodu reakcji ubocznych na leki.
2,5
| mln. doznaje uszczerbku na zdrowiu.

Ilu zostaje wyleczonych?


Ilosc osob wyleczonych w zaden sposob nie wplywa na powyzsze.

| "dazenie do zblizenia z medycyna niekonwencjonalna i wzajemnej symbiozy
jest
| moralnym oraz etycznym obowiazkiem wspolczesnej medycyny akademickiej"
| Journal of American Medical Association

Jasne, gdyz istotny jest czynnik wiary. Natomiast sama medycyna
alternatywna
moze tylko zaszkodzic nie pomoc.


A to jest juz Twoja nadinterpretacja tego zdania.
I musze Cie zmartwic, jestes w tej opini bardzo osamotniony.
Czy akupunktura, homeopatia, refleksoterapia, irydologia, reiki czy BSM
opiera sie na wierze???

Ehh... muslalem, ze z Ciebie sensowny gosc, ale jak widze, jestes typowym
przykladem "sceptyka", jakich juz wielu przewinelo sie przez ta grupe.

                Delfino


--
Pozdrawiam,
Paweł Klimaszewski
ICQ UIN: 8757954

Szukam przedszkola dla wegetarianina


|  Skoro twierdzisz, ze miilard hindusow to wegetarianie to juz nie
|  bede tego komentowal.

nie komentuj dosyć się ośmieszyłeś.


        Osmieszylem? Mozesz wyjasnic? Zartem z krowa czy tez moze tym, ze
twierdzilem, ze wegetarianie to maly procent populacji? (Jesli to drugie
to prawde mowiac wciaz nie wiem gdzie mozna to sprawdzic.)    

| Sa tradycje i tradycje, ale to juz zupelnie inna dyskusja.
| Pokaze Ci to na Twoj sposob, poslugujac se autorytetem. Czy wesz, ze
| profesor Religa stwierdzil, ze 10g alkocholu dziala kozystnie na uklad
| krazenia? To taka mala dygresja, oczywiscie dodal ze wieksze ilosci sa
| szkodliwe, ale cos takiego mozna wyciac z kontekstu i poslugiwac sie tym
| na swoj sposob.

a ja po raz kolejny zapytam, czy wywnioskował to badając alkoholików
polskich?


        Nie zrozumales, napisze wprost: pan profesor powiedzal, ze picie
alkocholu jest zdrowe.  Widzsz w czym problem? Manipulacja slowem bywa
zgubna. Kto tobie u licha powedzial, ze picie alkocholu jest w Polsce
tradycja? To moze jeszcze powiesz, ze kradzierz samochodow tez jest nasza
tradycja? Gdzies wyczytales ze wodny roztwor etanolu jest polskim
tradycyjnym napojem??? Mylisz pojecia i tu mamy problem. (To tak jak w
"Misiu" nowa swiecka tradycja - dzien pieszego pasazera.)  

| (...) Wiesz co jest najtrudniejsze w wysnuwaniu z przeprowadzanych
eksperymentow wnioskow? To czy bierzemy pod uwage wlasciwe czynniki, i czy
| to jest aby napewno wlasciwa interpretacja. (...)

podpowiem boopornie idzie - statystyka


        I znowu nie zrozumiales, statystyka pozwala na oszacowanie(tak to
poprawne stwierdzenie) wynikow przeprowadzonych badan, nie wplywa na
bledne zalozenia i interpretacje - po polsku: dostajesz cyferki a co z
nich kto wyczyta to juz wolnaamerykanka na arenie nauki.

| Porownujesz 4 i 5 latka, z tym ze 4 latek sie przeprowadzl i postanowil
| jesc cos innego. Jak myslsz jakbys goryla nakarmil stekiem to czy by go
| strawil? Zabawna te ewolucja.
nie rozumiem, wyjaśnij


Po pierwsze nie ma takiej rownosci
        mozliwe funkcje urzadzenia =  wykorzystywane funkcje urzadzenia
Po drugie ewolucja to bardzo dlugi proces(4,5latek), na ktory
wplywa ogromna ilosc czynnikow i czasem potrafi platac figle
dochodzac do tego samego punktu roznymi drogami jako ktos kto
uwazal na lekcjach biologii napewno zlapiesz aluzje do oka ssakow
i pewnego glowonoga. Dlatego sadze, ze w tym punkcie nie mozna
czegos przesadzac w 100%.  

pozdrawiam
Rew

Nie do śmiechu !!!


Wczoraj jadac jedna z wiekszych tras zobaczylem pojazd policyjny,zatem
zwolnilem odruchowo.

Niestety ok 500 m dalej inny pojazd policyjny pomachal mi (i to nie z
sympatii) i zatrzymal

Bylo (podobno) 82 km/h a dozwolone 60,co wynosi 100 zeta i 4 punkty


Mandat ratuje życie

Większa liczba mandatów wpływa na zmniejszenie liczby groźnych wypadków -
wynika z badań opublikowanych na łamach "The Lancet".
Prof. Robert Tibshirani ze Stanford School of Medicine oraz jego koledzy z
University of Toronto przeanalizował dane dotyczące kierowców w kanadyjskim
stanie Ontario i doszedł do wniosku, że mandat zmniejsza o 35 procent ryzyko
śmierci w wypadku samochodowym w kilkutygodniowym okresie po ukaraniu.

Badania objęły 8975 kierowców, którzy uczestniczyli w wypadkach ze skutkiem
śmiertelnym w Ontario w latach 1988-98. W sumie otrzymali wcześniej 21 501
mandatów. Ryzyko śmiertelnego wypadku w ciągu miesiąca po ukaraniu mandatem
było niższe o 35 procent niż w okresie, gdy kierowca nie był karany.

Skuteczność mandatu nie zależała od wieku kierowcy, wcześniejszego karania i
innych czynników. Najskuteczniejsze okazały się mandaty wysokości 100
dolarów połączone z otrzymaniem trzech punktów karnych. Ponieważ przepisy w
Kanadzie i USA są podobne, prawdopodobnie wyniki badań można uważać za
wiarygodne także dla tego kraju.

Jak wynika z obliczeń, aby ocalić jedno życie trzeba wypisać 80 000
mandatów, by zapobiec potrzebie wizyty w izbie przyjęć - 1300, a by
zaoszczędzić 1000 dolarów kosztów ponoszonych przez społeczeństwo - 13
mandatów.

"Chociaż nie myślimy o wypisywaniu mandatów jak o społecznej służbie
policji, jest to korzystne dla zdrowia publicznego" - piszą naukowcy.

Co roku milion ludzi na świecie umiera wskutek wypadków komunikacyjnych, a
25 milionów ulega nieodwracalnemu kalectwu. Przed rozpoczęciem badań
naukowcy nie spodziewali się znaleźć jakiegokolwiek związku między mandatami
a bezpieczeństwem.

mohery w natarciu

Adamek jedzie z koksem:

A teraz przeczytajmy powyższy tekst ze zrozumieniem.


Dokładnie! No to jedziemy:

   "epidemiological evidence" - mowa jest o dowodach związanych z
epidemiami.


Konfabulacja.

Epidemic/epidemical ≠ epidemiological

„Epidemiologia (z gr. "epi" - na , "demos" - lud, "logos" - słowo, nauka) -
nauka badająca wpływ czynników środowiskowych na występowanie chorób w
populacji lub wpływających na stan zdrowia ludności.”

Chyba nie muszę wyjaśniać cóż to za „czynnik środowiskowy” jest badany?

Mnie nie interesują epidemie, mnie interesuje zagrożenie mojej osoby.
   "to be weak and inconsistent", - czyli jednak całkowicie nie wyklucza
zagrożenia.


Bzdura (a dokładniej <http://pl.wikipedia.org/wiki/Sofizmat).

„To że nie możemy potwierdzić istnienia różowych, niewidzialnych
jednorożców, wcale nie oznacza, że one nie istnieją”.

http://en.wikipedia.org/wiki/Burden_of_proof_(logical_fallacy)
http://en.wikipedia.org/wiki/Negative_proof
http://pl.wikipedia.org/wiki/Metoda_naukowa
http://pl.wikipedia.org/wiki/Brzytwa_Ockhama

Hipoteza: „Promieniowanie EM powoduje raka i choroby serca” (≡ A)
Obserwacje: dowody są słabe i niejednoznaczne → nie potwierdzają
            jednoznacznie hipotezy
Wniosek: ¬A — „Promieniowanie EM *nie* powoduje raka i choroby serca” (≡ A')

Jasne jak drut.

   Wnioski : jak dotąd nie wystąpiły epidemie, ale nie da się całkowicie
wykluczyć zagrożenia.


<http://en.wikipedia.org/wiki/Appeal_to_probability; cum Hoc, Ergo Propter
Hoc.

A całość można podsumować:
http://en.wikipedia.org/wiki/Appeal_to_fear

Go logic! ;-)

mohery w natarciu

Adamek jedzie z koksem:
| A teraz przeczytajmy powyższy tekst ze zrozumieniem.

Dokładnie! No to jedziemy:

|    "epidemiological evidence" - mowa jest o dowodach związanych z
| epidemiami.

Konfabulacja.

Epidemic/epidemical ≠ epidemiological

„Epidemiologia (z gr. "epi" - na , "demos" - lud, "logos" - słowo, nauka) -
nauka badająca wpływ czynników środowiskowych na występowanie chorób w
populacji lub wpływających na stan zdrowia ludności.”


    epidemiologia (wg Słownika Języka Polskiego - redaktor naukowy
prof. dr Mieczysław Szymczak, wydany przez Państwowe
 Wydawnictwo Naukowe w 1978 r.)
"dział medycyny, nauka zajmująca się badaniem czynników i warunków
 zwiazanych z powstawaniem i szerzeniem się epidemii oraz środkami
zapobiegajacymi i zwalczającymi je."

|    "to be weak and inconsistent", - czyli jednak całkowicie nie wyklucza
| zagrożenia.
„To że nie możemy potwierdzić istnienia różowych, niewidzialnych
jednorożców, wcale nie oznacza, że one nie istnieją”.



 „To, że nie możemy potwierdzić istnienia zagrożenia od normatywnego
promieniowania z BTSów, wcale nie oznacza, że ono (zagrożenie) nie istnieje”.

Hipoteza: „Promieniowanie EM powoduje raka i choroby serca” (≡ A)
Obserwacje: dowody są słabe i niejednoznaczne → nie potwierdzają
            jednoznacznie hipotezy
Wniosek: ¬A — „Promieniowanie EM *nie* powoduje raka i choroby serca” (≡ A')


    Nieuzasadniony, nieprawdziwy powyższy wniosek.
Prawdziwy wniosek jest taki : Nie można wykluczyć, że promieniowanie EM
nie powoduje raka i choroby serca.

Ciekawostka


[...]

| Oznacza stale naruszanie
| przepisow i stale zagrozenie.
Przejedziemy się? Udowodnię ci że _nie_oznacza_.


Niestety oznacza.
Nie jest mozliwe pokonanie tej drogi w podanym czasie zprzestrzegajac
przepisy.
Duza ilosc miejscowosci zmusza do zwolnienia, a wiec pomiedzy nimi trzeba
znacznie przyspieszyc.
A to juz wykroczenie ;-))))

[...]

Wydaje ci się. _Nikt_ nie zwalnia (bo i po co?), ustępują _wyłącznie_ ci,


Jak widze Twoja "koncentracja" jest niewiele warta.
Wlasnie tacy nie widza, ze zmuszaja innych do nieplanowanych manewrow.
Ile to razy widzialem takich scigantow co wyjac swoimi silnikami wyprzedzali
kolumne, a jak ktos z przeciwka to kierunkowskaz (albo i nie) i w prawo.
Nie chcac malowac samochodu gwaltownie zwalniam i robie miejsce wariatowi.
A on mysli "ale ze mnie wspanialy i skoncentrowany kierowca. Akurat sie
zmiescilem" !!!!!!!!!
Takie to "umiejestnosci i koncentracja".
Gdyby nie ogromna rzesza myslacych kierowcow ceniacych swoje zdrowie i
zycie, to "sciganty" byly by gatunkiem wymarlym.

Przepraszam ze uogulniam, mam nadzieje ze Ty jestes chlubnym wyjatkiem i tak
nie postepujesz.

[...]

| A co jesli to Twoje "maksimum" nie wystarcza ?
Nie stwierdzono.


Na razie.

Nie masz _bladego_pojęcia_ na temat mojego stylu jazdy,


Tylko z Twojego postu.

ale dość pewnie i
stanowczo wypowiadasz się na temat mojego rzekomego "piractwa drogowego".


Tak z postu wynika.

Nie wiem, czy sam jeździłeś kiedyś z takimi prędkościami (bo po twoich
wypowiedziach możnaby podejrzewać że niewiele),


W Niemczech nie moge sobie odmowic i czasem u nas.
Mam taki odcinek lotniska na drodze do Warty.
Wiem jak sie jedzie 200km/h i jakie manewry mozna wtedy wykonac - zadnych.

ale uwierz - poza samą
prędkością maksymalną i średnią na danej trasie jest jeszcze parę
czynników
wpływających na bezpieczeństwo jazdy których wogóle nie masz ochoty brać
pod
uwagę, co - niestety - powoduje twój wywód bezwartościowym.


A jakiez to elementy.?

Żyj sam i pozwól żyć innym

hmmm .... no ja tam nie wiem ... nie znam się ... ale ja osobiście nie byłbym homo nawet na wyspie z samymi facetami ... to nie dla mnie ;D
Czy to jest mniej cywilizowane - być homoseksualistą ?? ... czyli bliżej natury ?? ... no nie wiem ...
Dla mnie to jest tak - natura tworzy 2 płcie do lepszej wymiany genetycznej i rozrodu, a tym samym postrzymania gatunku - więc w jej założeniach nie ma miejsca na homo, gdyż to nie ma żadnego sensownego, prokreatywnego celu ... tak więc już z samego założenia bliżej natury - jesteśmy hetero ...
W moim odczuciu homo właśnie jest jedną z cywilizowanych ... nie wiem jak to nazwać w sumie ... "form upodobań" - będzie poprawnie ... gdyż to wpływ spoleczny oraz szereg czynników psychofizycznych wpływa od dziecka na kształtowanie się preferencji seksualnych, a takich czynników jest sporo więcej w świecie uspołecznionym i cywilizowanym...

A do argumentu, że jak pisałem jest to choroba to powiem tak ... czym jest choroba ??
Choroba jest zespołem anormalnych form biologicznych, psychicznych które występować mogą u jakiegoś osobnika każdego gatunku. Każde niezgodne z założeniami ewolucyjnymi danego gatunku przypadłości np. niewydolności ukłądów krążenie, nieprawidłowe wykresy fal mózgu, wirusy powodujące grypę, halucynacje, omamy psychiczne, stany lękowe (tak tak - stany lękowe to też niestety choroba) itp - to są patologie, anormalne procesy = choroby. Jesli rodzi się dziecko z 3 rączkami to pomimo tego, ze jest fizycznie całkowicie zdrowe i może żyć 100 lat, to rodzi się w pewnym stopniu obciążone patologią ... tudzież można nazwać chorobą - gdyż wystąpiły w jego życiu płodowym anomalia, które spowodowały mu wyrośnięcie 3 rączki ...

podobnie jest z homoseksualizmem - gdzie rozumiem w 100% problem osób tym dotkniętych, że nie chcą być nazywani nienormalnymi czy chorymi, są napiętnowani społecznie i nie jest im z tym w życiu lekko - niezależnie od wszystkiego - ich popęd seksualny nie jest "normalny" i taka jest prawda ... jak by na to nie spojrzeć ...
Z założenia ssak ma mieć popęd skierowany do przedstawiciela odmiennej płci z przyczyn rozrodowych - w przypdaku homo, tak nie jest ...

Mimo to podkreślam - ja osobiście nie napiętnuję tych ludzi, nie ma w tym niczego złego, niebezpiecznego dla otoczenia itp. To są ludzie jak każdy z nas ... a ich preferencje są pomimo anormalności - w społęczeństwie cywilizowanym - zupełnie bez większego znaczenia ... tym samym powinni móc sobie żyć tak samo jak my wszyscy ...

ojczyzna, patriotyzm itp. noch einmal

Korupcja jest wszędzie, niezależnie od czasu, miejsca czy dziedziny życia. Tylko proszę nie demonizujmy skali tego zjawiska. ZUSem nie trzęsie "fryzjer", a w komisjach PCPRu nie siedzą sędziowie piłkarscy Oczywiście wspomniani, pan Heniu i pani Zosia coś tam sobie mogli załatwić, ale ile jest takich przypadków? Orzecznictwo jest dość czytelne i oparte na klarownych zasadach. Sporządzenie fałszywej dokumentacji leczenia, począwszy od lekarza pierwszego kontaktu po leczenie specjalistyczne nie zawsze przynosi efekt. Prewencja ZUS dość skutecznie eliminuje tego typu przypadki, poprzez obserwację delikwenta w wybranym przez siebie zakładzie w okresie ok. 21 dni.
W kwestii takich a nie innych proporcji już się wypowiedziałem. Wymieniłem czynniki wpływające na taki a nie inny stan zdrowia społeczeństwa w Polsce. Podobnie zresztą jak w kwestii pracy na czarno. Tak długo jak bedzie się to opłacało i pracownikowi i pracodawcy, ten proceder będzie trwał. Dziwi mnie tylko, że największy lament podnoszą osoby prowadzące działalność gospodarczą, które czują sie strasznie pokrzywdzone faktem, że muszą uczciwe odprowadzać składki a następnie bez mrugnięcia zatrudniają pana Henia na czarno, bo jest to dla nich korzystne. Zreszta lansowane przez lata poglądy o obniżeniu "kosztów zatrudnienia" są niczym innym jak legalizacją pracy na czarno. Wydaje mi się, że dość czytelnie wyraziłem w tym wątku swój sprzeciw wobec urynkawiania wszystkiego za wszelką cenę. Taka wolność jest zawsze korzystna, wyłącznie dla elit. Właścicielom środków produkcji pozwala owszem na maksymalizację zysku, ale kosztem warstw uboższych, począwszy od białych czy niebieskich kołnierzyków (choć te grupy zadawalają się zwykle okruchami z pańskiego stołu) po zwykłego robotnika. Te koszty to pogłebiające się rozwarstwienie, pauperyzacja itp. Dlatego uważam, że nawet wolny rynek powinien podlegać pewnym zasadom, bardziej dookreślonym niż róbta co chceta. Za obarczoną dużym błędem, uważam tezę, że maksymalizacja zysków klasy wyższej jest motorem postępu, rozwoju itd. poprzez stopniowe zwiększanie miejsc pracy, podnoszenie wynagrodzeń. Ten mechanizm, zakładając brak określonych zasad dot. płacy minimalnej itp., promuje w pewnym sensie tylko najbardziej zdolne jednostki. Reszta społeczeństwa skazana jest na pracę za 600,00 netto z uwagi na dążność do redukcji kosztów zatrudnienia i maksymalizacji zysków własnych.

Gabriele Kuby - Harry Potter dobry czy zły ?

Paes, faktycznie to ty założyłeś ten temat (zwracam honor) - mój wpis (ale nie tylko mój) natomiast chyba wywołał masę dyskusji.
Co do moich doświadczeń to nie temat na forum, gdzie padłbym ofiarą ataków ludzi nie mających pojęcia o tych sprawach - za to szukających sensacji i złośliwych w swoich komentarzach. Polecam Ci Paes posłuchać audycji, w której Pani Magdalena Nawrocka autorka książek i baśni dla dzieci ustosunkowuje się do książki Pani Rowling. Moje wypowiedzi miały charakter ostrzeżenia dla rodziców. Czy z tego skorzystają to już ich sprawa.
Ja i moi rówieśnicy wychowywaliśmy się na bajkach braci Grim, Andersenie itp.. zastanawiam się natomiast nad pokoleniem, które wychowuje się na obrazach, w których postacie są jakby z horroru - jakimi ludźmi będą, gdy dorosną? Takich badań nikt nie prowadzi - niestety.
Otoczenie oferuje nam wiele atrakcji - sęk w tym, aby wybierać to, co jest zdrowe i to nie tylko ze względu na wiarę, (bo dla ludzi wierzących sprawa jest jasna - Benedykt XVI jasno wypowiedział się na ten temat, kościół także a przede wszystkim Biblia) ale ze względu na zdrowy rozsądek.
Co do opętań to wcale nie są do rzadkie sytuacje - posłuchaj sobie może relacji na FRONDZIE z przebiegu ostatniej wizyty ks. Johna Baptisty Bashobora w Gdańsku i Warszawie - czy cię to przekona nie wiem - warto jednak poznać opinie drugiej strony zanim wyciągniesz wnioski.
Co do powołań kapłańskich to złożony temat, jednym z czynników wpływających na zmniejszanie się liczby powołań jest sytuacja RODZINY. Jeśli w rodzinie nie są przekazywane odpowiednie wartości dla młodych ludzi, nie ma świadectwa życia rodziców dla swoich pociech, jeśli rodzina przegrywa z opinią środowiska i różnymi organizacjami (w tym sekty) to ma to także wpływ na powołania - choć nie tylko. To osobny wątek, więc nie chciałbym go kontynuować na tym forum.

Pozdrawiam

Jakie ryby do gurami...?

Akurat tutaj zadowolony nie jestem, bo własnie nie o to mi chodziło. A zasadniczo kamil skalary hodował zanim ja zacząłem o tym pisac, i zauważ że nigdzie nie pisałem, że niewiadomo jak wielkie okazy powinno sie trzymac w stosunkowo małych zbiornikach, a 35cm jak na skalara to nie jest normalny rozmiar, lecz coś podchodzacego pod mutacje...

Chodzi mi tylko oto, że zbiornik nie jest sprawą najwazniejszą w życiu ryby... Na jej warunki, jak juz ratafio napisałas, wpływa wiele innych, czesto dużo a to dużo ważniejszych czynników... W/g mnie, dla pary skalary czy tam paletki, wystarczy standardowy zbiornik 112L, dobrze aby był higieniczny... Jesli będzie sie o ryby odpowiednio dbać, to mozna tam też wychowac grupkę młodych ryb i wyprowadzić je do wieku dorosłego, oczywiście potem należy odpowiednio ograniczyć ich ilość, to jest wiadome... I denerwuje mnie tylko to, ze wszyscy mówią że w zbiorniku mniejszym niż sie przyjeło ryba będzie karłowaciała, a przez wyrażanie swoich słów sprzeciwu spływa na mnie fala negatywny opini i wyzwisk... Dla paletek przyjęło sie minimum zbiornika 200L, bo jak bedzie 160L to skarłowacieją, nie będa rosły, w ogóle wyjdą z tego kundel nie wiadomo jakie pewnie... I tutaj wręcz przeciwnie, bo dbając o ryby, będa zdrowe, naturalne i piekne... Zobaczcie w tym linku, który podałem kilka postów wczęsniej, te paletki, zyja z zageszczeniu nie mozliwym, wprost nie ma szans utrzymac tam stabilnych warunków, a jakie sa piekne ? Bardzo... Czy wyglądjaa jakos nie naturalnie ? Nie, wręcz przeciwnie, są bardzo naturalne... Dla skalary przyjęło sie zbiornik minimum 50cm wysokości, owszem, ale osobiście woel mieć zbiornik 35cm higieniczny, z pełna swoboda, niz 50cm i miec am powiedzmy 10 - 15cm żwiru, co z biornikach roślinnych jest normalna ilością... Ryby nie potrzebuja jeździć winda w zbiorniku, dlatego na higieniczny tyle wystarczy...No ale przecież jak ja moge coś wiedziec ? Wiadomo, że inni wiedza lepiej... Jest wiele teorii na wiele tematów, często lekko zaprzecające praktyce, ale i tak nie odstępuje sie ich ani na krok...

I teraz aby mnie ktoś nie zrozumiał źle, wiadome jest że rybie w większym zbiorniku będzie lepiej, ze początkującemu nad wiekszym będzie łatwiej zapanowac, co równoczesnie nie znaczy, że sam zbiornik jest kluczem do sukcesu, bo aby ryba czuła sie dobrze musi być ogromny, a jesli komus w mniejszym zbiorniku sie nie powiedzie, to zwala wine właśnie na to, a może poprostu zaniedbał jakiś inny wazny czynnik... Oczywiście moją wypowiedzią nie chce doprowadzić do zamykania welonów w kulach, bojowników w kieliszkach i paletek w 25L, ale bardzo prosze, abyście troche wyluzowali w sprawie samej objętości zbiornika...

bokserski prosty a karateckie tsuki - co lepsze i do czego?

Czlowieku - no cos sie tak uparl

Na nic się nie uparłem. Nie wiem o co ci biega. Ale jeszcze tym razem Ci odpowiem, bo ciężko takie bzdury pozostawić bez odpowiedzi.

Cytat: Piszesz znowu jak o boksie, ktory znasz z telewizji.

Kiedy to pisałem o boksie jakbym go znał z telewizji??? Może mnie zacytujesz? Bardzo Cię proszę!!!
Coś Ci się chyba poprzestawiało?
Właśnie aktualnie ćwiczę głównie pod kontem taja, boksu i bjj, więc skąd Ty masz takie spstrzeżenia???

Cytat: Badania nad wplywem roznych czynnikow na ludzkie zdrowie ... prowadzone na calym swiecie. Na roznego rodzaju AWFach, akademiach medycznych, uniwerkach.
Ludzie ktorzy sie tym zajmuja doszli juz do wielu ciekawych wnioskow nawet mimo Twojego "udowodnienia", ze sie nie da.
A badali i joge i karate i ajurwede tez.
Jesli nie wiesz nic o badaniach, o jakie pytalem - to napisz "nie znam". Albo nie pisz nic.

Nie da się zbadać eksperymentalnie wpływu karate na zdrowie i długowieczność. Jakoś to nie może do Ciebie dotrzeć. Zawsze są to badania różnicowe, lub korelacyjne, albo quasi-eksperymenty, w których nie da się wyeliminować wpływu mnóstwa innych potencjalnych przyczyn potencjalnie rzutujących na zdrowie osoby badanej, skorelowanych lub nie z uprawianiem karate. A wyniki takich badań są delikatnie mówiąc dyskusyjne.

Znasz takie badania mądralo, to może podaj ich źródło (tytuł, autor, rok wydania, wydawnictwo)
Jak nie znasz to się nie zapieniaj i nie dyskutuj, bo nie masz konkretnych argumentów.

Cytat: Jesli nie wiesz nic o badaniach, o jakie pytalem - to napisz "nie znam". Albo nie pisz nic.

Irytuje Cię, że Twój koronny argument: "skoro nie ma wiarygodnych badań wykazujących, że tradycyjne sw wpływają dobrze na zdrowie, to znaczy, że nie wpływają one na zdrowie bardziej niż jazda na rowerze" - jest kompletnie bez sensu? A jest bez sensu, z przyczyn metodologicznych, które podałem Ci powyżej.

Cytat: Wiesz na 100%, ze takich badan nie prowadzono - napisz.

Na 100% - nie ma takich badań eksperymentalnych. Wyniki uzyskane w efekcie zastosowania innych metod badawczych można zazwyczaj łatwo podważyć i są dyskusyjne.

Ty zresztą pytasz zdaje się tylko po to, żeby udowodnić, że jak nie ma takich badań, to TY masz rację, że tradycyjne sw nie wpływają korzystniej od innych sportów na zdrowie itp.
A ja Ci znowu powtarzam, że takie rozumowanie nie ma sensu, bo brak możliwości ścisłego naukowego zweryfikowania hipotezy, to jeszcze nie dowód, że jest ona fałszywa.
Na razie.

Bioenergoterapia

Tym złem jest zaufanie szarlatanowi zamiast lekarzowi oraz ryzyko istnienia podtekstu ideologiczno - spirytystycznego tych zabiegów. Jasne.


a z tąd:

Biblia pokazuje ufność Bogu jako pozytywną... ofiarowanie bliskich Jemu jako pozytywne, a nie to, że człowiek człowieka jakimiś "prądami", bioenergiami" czy dotykiem "leczy".


Wszystko co robimy może być pokładane w Bożej ufności i przykładanie rąk innym w nadziei że to wyleczy również!

Dla przyjemności dotykają Czy też osoba dotykana jest wprowadzona w mylne przekonanie, że ów dotyk uleczy


Nikt nikomu nic nie obiecuje to kwestia wiary i nadziei. Jak masz wątpliwości to zapytaj jakiegoś bioenergoterapeutę albo lekarza o gwarancje . Nikt więc nikogo w błąd nie wprowadza, są ludzie których takie dotykanie (możliwe że zwiększając nadzieję) doprowadza do uleczenia. Możliwe że za Boską sprawą, nie nam w to wnikać. I jak dalej cytujesz to 'coś' nazwano bioenergią ale nigdzie ona nie jest zdefiniowana. Może to inna nazwa na pierwiastek boski.
Mechanizm jest znany od wieków a jak nie wierzysz to poczytaj o badaniach statystycznych przeprowadzonych przez Japończyków o długości życia ludzi zamężnych i samotnych. Jednym z czynników, który poprawia zdrowie jest dotyk bliskich sobie osób.
Ten nieznany czynnik co tak dobrze na nas wpływa ludzie nazywają sobie bioenergią a lekarze nie mają pojęcia co to jest więc go nazywają 'nieznanym czynnikiem'.

Więc wracamy do początku. Udowodnij, że te oszczerstwa na temat bioenergoterapii są prawdą. Udowodnij że dotykanie innych jest złe!
Albo określ od razu, czy zła jest dotyk, czy bioenergia? Bo jak to drugie to macie trudny orzech do zgryzienia.

Suicydologia

korzystając z okazji, że wpadła mi w łapki na troszkę dłużej "Suicydologia" Profesora Hołysta , przejrzałam księgę i poczytałam wybrane fragmenty... dość ciekawa praca. naprawdę.

czy ktoś ma zdanie na temat tej pozycji?

opis i spis treści

w sieci znalazłam tylko taką opinię... bardzo pozytywną.
>>> http://www.biblionetka.pl...id=-1&aid=11305
Dzieło prof. Hołysta jest wieloprzekrojową analizą zjawiska samobójstwa. Podstawę analizy stanowią dane statystyczne (niezwykle obszerne) zestawione pod względem zróżnicowanych kryteriów, co uwiarygodnia zawarte w nim informacje nt. najczęstszych przyczyn, sposobów, miejsc popełniania samobójstw, charakterystyki samobójców (płeć, wiek, wykształcenie), itd. Ta książka to jednak nie tylko suche statystyki - to spojrzenie na problem samobójstw z bardzo ludzkiej strony - kłopotów i sytuacji, które pchają człowieka do targnięcia się na własne życie. Zamieszczone tu fragmenty listów samobójców uświadamiają, że sprawy banalne dla osoby postronnej mogą być ogromnym problemem dla osoby, której bezpośrednio dotyczą, problemem "nie do przeżycia".

ponadto dorzucam 2 linki:
>>> Przydatna literatura - suicydologia
>>> "Suicydologia" - czasopismo PTS
Pierwsze na polskim rynku periodyków naukowych czasopismo poświęcone wyłącznie problematyce samobójstw. "Suicydologia" jest czasopismem wielodyscyplinarnym, publikującym prace oryginalne, poglądowe, kazuistyczne, recenzje, sprawozdania z konferencji i inne materiały z zakresu problematyki samobójstw, w tym zapobiegania, terapii, rehabilitacji, interwencji kryzysowych, programów prewencji i polityki ochrony zdrowia psychicznego w aspekcie społecznym, psychologicznym, psychiatrycznym, kryminologicznym i pedagogicznym.
- w wersji elektronicznej dostępne artukuły z tomu 1 (2005) i tomu 2 (2006)

Pozdrawiam.

PS.
Suicydologia to dział psychiatrii zajmujący się samobójstwami oraz próbami samobójczymi.
Głównymi zagadnieniami w suicydologii są:
- zapobieganie samobójstwom,
- leczenie pacjentów po próbach samobójczych,
- badania czynników wpływających na popełnianie samobójstw (środowiskowych i biologicznych)
>>> http://pl.wikipedia.org/wiki/Suicydologia

Wszczepy

Kilka patentów wszczepowych:

Aby wykonywać wszczepy należy posiadać odpowiednią technologię. W razie jej braku można zabieg przeprowadzić w placówce rządowej za X razy większą opłatą, lecz z mniejszym ryzykiem LUB w przypadku posiadania odpowiednio wysokiej złej sławy w podziemiu wszczepowym za cenę niższą, ale z o wiele większym ryzykiem.

Założenie wszczepu wiąże się z ryzykiem utraty zdrowia agenta, w skrajnych przypadkach zakończonym śmiercią. Każdy kolejny wszczep w ciele agenta zmniejsza to ryzyko.
Zdjęcie wszczepu jest możliwe, ale nie wpływa na straconą Empatię, wiąże się z jeszcze większym ryzykiem urazów niż założenie.

Maksymalna ilość wszczepów w jednej części ciała zależna jest od poziomu posiadanej technologii.

"Części ciała", na które wpływają wszczepy:
- głowa
- korpus
- ręce
- nogi
- ukł. krwionośny
- ukł. nerwowy
- inne (do wymyślenia)

Posiadanie technologii wszczepów pozwala na ich tworzenie. Sposób poniżej:
1) wybór części ciała (każda ma zdefiniowany, zależny od poziomu technologii, stopień ryzyka, cenę bazową i czas zabiegu)
2) wybór na co ma wpływać wszczep:
- cechę agenta
- zmęczenie
- leczenie
Tylko jedno, dwa lub trzy na raz.
Dostajemy zbiorczą listę z końcową ceną, coś jak plan techniczny, który wygląda tak:
część ciała | wszczep wpływa na | ryzyko zabiegu | ryzyko szaleństwa | cena

ryzyko zabiegu - szansa na to, że próba wszczepienia się nie uda, odrzucenie mechanizmu przez organizm albo coś podobnego
ryzyko szaleństwa - szansa na spadek Empatii po wszczepieniu, agent zamienia się powoli w cyborga

Teraz następuje modyfikacja czynników. Jeśli nie mamy pieniędzy to musimy podnieść ryzyko zabiegu lub szaleństwa albo odrzucić jedną z dopałek, które wszczep umożliwia. Podniesienie ryzyka zmniejsza cenę, wiadomo - nikt nie będzie się starał uważnie kroić pacjenta za mniejszą kasę.
Po ustaleniu wszystkich szczegółów, które nas interesują (a może zależy nam na żeby wszczep nie powodował w ogóle szaleństwa? to płaćmy) rusza implementacja technologii przez Techników. Po przewidzianym czasie uzyskujemy wynik wokół założonych wartości (im niższy poziom technologii tym większy rozrzut). Jeśli podoba nam się wynik, wdrażamy technologię (opłata) i możemy wg schematu dopalać agentów. Jeśli nie podoba się to możemy zacząć ponownie, tracąc czas jaki na to przeznaczyliśmy i kasę wydaną na badania.
Po wdrożeniu wszczepu możemy go poprawiać. Poprawia się jedną z opcji wszczepu (łącznie z ceną, w końcu mamy prawo poszukać sposobów na tańszą produkcję i zabiegi) na raz. Po zapłaceniu za badania i odczekaniu na wynik możemy (nie musimy) uzyskać ulepszenie danej opcji wszczepu.

Moje przemyślenia

Użytkownik "blackjackets" <blankadd@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:am6lht$2pe4$1@tryton.plocman.pl...
No i ten ból w krzyżu.

Radziłam się Leszka Serdyńskiego i za jego radą wieszam się parę razy
dziennie na schodach (ne mam drążka). Tak, jak na początku ból ten nieco
ustąpił, ostatnio rozlał mi się na biodra, a wczorajszej nocy kilka razy
budziłam się z bólu.



A jak z kręgosłupem?

Do narządów, które były zablokowane w 1997 r. doszła wątroba,
> woreczek żółciowy, tarczyca, serce i prawa nerka.

To trochę za słaba diagnoza,która operuje pojęciami "zablokowane", czy
"niezablokowane".

To, ze punkt refleksyjny na stopie boli Cię, może oznaczać, że coś się
dzieje w odpowiadającym mu narządzie, coś złego, albo coś dobrego. Twój
organizm jest w okresie intensywnej przebudowy. To może trwać parę miesięcy,
a u osób starszych ładnych kilka lat.

Po tym badaniu Pan przeszedł do następnego i okazało się, że w

miejscu, gdzie śpię od prawie dwóch lat przechodzą przeze mnie dwie żyły
wodne (jedna wzdłóż całego ciała dokładnie pośrodku, a druga na skos) i
wiecie, gdzie się krzyżują... właśnie tam, gdzie boli mnie coraz bardziej.



I jak tu nie wierzyć w radiestezję?
Piszę serio. Ostatnio byłem u jednego z naszych grupowiczów i też pobadałem
sobie cieki wodne. Okazało się, że śpi dokładnie nad "żyłą wodną". Także
miał bóle stawów. Po dwóch dniach dostałem SMS-a, że bóle ustępują.
Zobaczymy jak będzie dalej.

a może być tak, że

jakaś dolegliwość czy nawet choroba może być powodowana przez inne
czynniki.



Widzę, że na następnym spotkaniu będę musiał zrobić mały kurs posługiwania
się różdżką

Teraz rozumiem, dlaczego nie odczuwam przypływu energii, dlaczego wszystko
jest "nijakie" i tak pewnie dobrze się czuję, jak na dwie żyły, które
wpływają na moje zdrowie.



Skrzyżowanie żył jest bardzo paskudne. Radiesteci robili "swoje" badania,
które wykazały, że w mieszkaniach, pod którymi są cieki wodne bardzo często
rośnie sobie w tynku wredny grzybek. To coś jak pleśń, ale nie widać go.
Substancje (mykotoksyny) wydzielane przez ten grzybek mogą być rakotwórcze.
Wiadomo, że opty nie chorują na raka, ale....

To tyle moich przemyśleń. Jeśli Was to zainteresowało, to za jakiś czas
napiszę, co się zmieniło i jak się czuję.



Bardzo proszę.

Pozdrawiam
Leszek

..

Tele -Tydzień nr 49 z dnia 2 grudnia 2002 r.

Tak Leszku, rąbnęłam się.
Bardzo przepraszam. Wnoszę poprawkę, wymienione warzywa dotyczą oczywiście
kwasu foliowego (folium z łac. - liść).
Dla pewności powtarzam: witaminy B12 w produktach roślinnych nie ma.

* Wit. B6
- jest składnikiem wielu enzymów biorących udział m.in. w metabolizmie
cholesterolu, nienasyconych kw. tłuszczowych, aminokwasów
(zwłaszcza tryptofanu), hormonów sterydowych, oraz w syntezie hemoglobiny.
- wpływa na prawidłową funkcję ukł. nerwowego
- reguluje utrzymanie równowagi płynów ustrojowych.
Najlepsze żródła wit. B6: drożdże, wątroba, mięso, ryby, mleko, orzechy,
słonecznik, warzywa strączkowe, ziemniaki.
A więc produkty jedzone przez optymalnych.

Wit. B12
- niezbędna do tworzenia krwinek czerwonych
- niezbędna w metabolizmie weglowodanów, tluszczów i aminokwasów
- niezbędna w syntezie kw. nukleinowych - nośników cech dziedzicznych
- niezbędna do prawidłowego funkcjonowania ukł. nerwowego i osiągnięcia
prawidłowego wzrostu.
- odgrywa rolę w płodności i stymuluje wydzielanie mleka u matki
Objawy niedoboru wit. B12: osłabienie, utrata wagi, bóle krzyża, apatia,
zakłócenia pamięci, chaos myślowy, obniżony refleks.
W późniejszym okresie niedoboru: anemia złośliwa, zaburzenia ukł.
nerwowego. Częstym zaburzeniem anemii może być brak
wewnątrzpochodnego czynnika w soku żołądkowym, bez którego
przyswojenie witaminy B12 jest niemożliwe.
Najlepsze źródła: mięso, jaja, mleko i prod. mleczne, wątroba.
A więc produkty jedzone przez optymalnych.
Wit B12 jest bardzo odporna na gotowanie, smażenie także tylko
w niewielkim stopniu ją niszczy.
Objawy związane z niedoborem B12 mogą wystąpić nawet dopiero
po 5 latach (tj. od chwili zużycia zmagazynowanych zapasów).



KWAS FOLIOWY

Najlepsze źródła: warzywa zielonolistne drożdże, wątróbka, żółtko jaja,
ziarna zbóż, groch, fasola, soja, owoce cytusowe.
A więc optymalni jedzą produkty zawierające sporo tej witaminy.

Kwas foliowy
- uczestniczy w powstawaniu kwasów nukleinowych DNA i RNA,
- współuczestniczy w przemianach białek i cukrów
- jest niezbędny w powstawaniu krwinek czerwonych
- wpływa na prawidłową funkcję ukł. nerwowego, w okresie płodowym
reguluje rozwój komórek nerwowych
- jest ważnym czynnikiem wzrostu i rozwoju.
Objawy niedoboru: anemia hemolityczna, biegunka, nerwowość, osłabienie,
depresja, a także bolący, piekący język.

Bibliografia:
mala encyklopedia zdrowia,
Encyklopedia Zdrowia,
Życie bez pieczywa - C.B. Allan i W. Lutz
ABC witamin i minerałów - M. Szczypka i J. Gojewska



..

Tłusta dieta nie zwiększa ryzyka raka skóry

Tłusta dieta nie zwiększa ryzyka zachorowania na raka skóry, a nawet może przed nim chronić. Wcześniej naukowcy sugerowali coś zupełnie odwrotnego - czytamy w serwisie "EurekAlert".
Badania przeprowadzili Australijczycy - Robert Granger wraz z zespołem z Instytutu Badawczego Menzies w Hobart i Instytutu Dziecięcego Murdocha w Melbourne.

W latach 1998-99 przebadali oni ponad 650 osób, u których wykryto albo czerniaka skóry (złośliwy nowotwór dający przerzuty do innych tkanek) albo inny, mniej złośliwy rodzaj raka skóry. Drugą grupą badanych było 470 zdrowych osób (bez raka skóry). Wszyscy uczestnicy musieli wypełnić kwestionariusz dotyczący ich diety, nawyków związanych z wystawianiem się na słońce oraz innych czynników ryzyka nowotworu skóry. Okazało się, że przeciętna dieta osób zdrowych była bardziej tłusta niż chorych na raka.

Przez kolejnych 5 lat naukowcy monitorowali stan zdrowia osób biorących udział w badaniu. Stwierdzili, że osoby, których dieta była najbogatsza w tłuszcze, nie są narażone na większe ryzyko zachorowania na raka skóry - ani na czerniaka, ani jakikolwiek inny rodzaj.

U największych miłośników tłustej diety stwierdzono nawet obniżone ryzyko pojawienia się jednego z mniej inwazyjnych rodzajów raka skóry - dodają badacze.

Takie wyniki badań zaprzeczają wcześniejszym hipotezom naukowym, bezpośrednio łączącym tłuste jedzenie z nowotworami skóry. Uważano dawniej, że duże spożycie tłuszczów wpływa na właściwości i reakcje skóry wywołane promieniowaniem ultrafioletowym, główną przyczyną raka skóry.

Teraz naukowcy z Australii twierdzą coś zupełnie przeciwnego. Jak mówią, nie dość, że nie istnieje taka zależność, to - w niektórych przypadkach - tłusta dieta może nawet chronić przed rakiem skóry (innym niż czerniak).

Wyniki badań opublikowano w serwisie "BMC Cancer", na który powołuje się "EurekAlert".

źródło: http://wiadomosci.onet.pl...0,686,item.html

Pozdrawiam

polski grajDOłek?

jaceks napisał(a):

Może się mylę, ale to takie polskie. Na stronce optymalnych, popularyzuje
się
książkę jednego z członków(do niedawna przynajmniej tak wyglądało) i
teoretyków DO, który uważa to co popularyzował za bzdurę, tych co to
stosują,
za sekciarzy, a faceta, który to wymyślił, za dziwaka i przekrętasa.



i nie zapomnij ze slyszu sie ze jest on 'najwybitniejszym biochemikiem'
tylko nie doczytalem sie gdzie czy w Polsce czy byc moze na swiecie
a byc moze wsrod optymalnych bo to akurat wydaje sie najbardziej
prawdopodobne

Jeśli kogoś oobchodziłoby moje zdanie, to powtórzę coś, co kiedyś tu
wrzuciłem i za co dostalem po głowie od niektóych. Jeżeli człowiek nie
truje
się i nie jest otruwany ani nie ma skaz genetycznych a wszystko robi w
umiarze, to najważniejszą rzeczą mającą wpływ na jego życie i zdrowie jest
stan jego umysłu. Wtedy nie ma znaczenia czy je mało W czy trochę więcej.
Czy
pije, czy pali. Ale to moje osobiste zdanie.



ja sie interesuje sportem, robiono kiedys badania na temat stylu treningu
roznych wybitnych sportowcow probujac znalezc to co ich odroznia, otoz
okazalo sie ze wielu z nich osiagnelo wybitne wyniki nie dzieki jakims
specjalnym metodom ale wbrew temu co robili bo czesto ich treningi okazaly
sie beznadziejne lub przecietne, podobnie jak pytano ich co wplynelo na ich
sukces to z reguly nie umieli odpowiedziec
jednak wiekszosc miala w sobie to cos: mieszanke sily, determinacji i
zwyklego szczescia
tak samo jest z dieta

dieta jest tylko jednym z wielu czynnikow wplywajacych na nasze samopoczucie
i zachowanie i w obecnych czasach wcale nie najwazniejszym

wg mnie optymalny uwazajacy ze caly swiat spiskuje przeciwko niemu i ze cale
zycie musi walczyc ze wszystkimi jest duzo bardziej narazony na choroby niz
pogodny wegetarianin, chociaz byc moze w biochemii Harpera na stronie x
wyczytal co innego

Paleo

--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/

polski grajDOłek?

Kangur napisał(a):
------------------------------------------------------------------------I
jak

daleko zaszla? Co z tego przecietny czlowiek ma? Choroby, choroby i
jeszcze
raz choroby. W zdrowym ciele zdrowy duch. Nigdy odwrotnie.
Kangur



ja sie uwazam za przecietnego czlowieka a bylem w stanie znalezc informacje
na temat wplywu w zasadzie kazdego typu diety na metabolizm czlowieka,
wiadomo juz na prawde b.duzo o ile nie wszystko, a informacje te sa dostepne
w oficjalnych publikacjach medycznych a nie w tajnych zasobach tego czy
innego guru
wymagalo to tylko troche checi, cierpliwosci a przede wszystkim krytycznego
podejscia do tego co mowia rozni guru wlaczajac Kwasniewskiego, oni sa tylko
ludzmi i jak kazdy czlowiek sa omylni
trzeba siegac do zrodel i myslec krytycznie i podejmowac wlasne decyzje a nie
byc krolikami doswiadczalnymi tego czy innego guru
bo wtedy dzieje sie to co teraz obserwuje: Kwasniewski byl jedynym guru
optymalnych, wszyscy inni to klamcy i spiskowcy, teraz Kwasniewski jest be a
Ponomarenko jest najlepszym biochemikiem swiata, kto nastepny w kolejce ?

ja wybralem diete ktora odpowiada mojemu stylowi zycia i na ktorej czuje sie
najlepiej, nie mam pojecia czy bede na niej zyl 50, 70 czy 150 lat i nie
zastanawiam sie nad tym bo pewne rzeczy sa poza naszym zasiegiem,
wiem jakie niesie ona ze soba potencjalne ryzyko i je zaakceptowalem

uwazam tez ze wplyw diety na intelekt/osobowosc/zdrowie jest przez ludzi typu
Kwasniewski wyolbrzymiany
jedna z najinteligentniejszych osob jakie znam jest wegetarianka, czy w
zwiazku z tym ze ja nie jestem to mam nagiac fakty i udawac ze jest glupsza
ode mnie?

zmiana diety pozbylem sie kilku chorob ale kilku kolejnych dolegliwosci
pozbylem sie zmieniajac inne rzeczy w moim zyciu, jakbym probowal sie ich
pozbyc za pomoca diety to bym pewnie ciagle je mial

co do tych chorob to chyba lekka przesada, wiekszosc ludzi ktora jest dosc
aktywna i nie obzera sie nieprzytomnie dozywa starosci w sredniej lub dobrej
kondycji,
a poza tym kto Ci kaze stosowac sie do tego co pisza kolorowe tygodniki?

co do tego ducha to nie bylbym taki pewien, zdrowie fizyczne ulatwia
osiagniecie rownowagi psychicznej ale jej nie gwarantuje

np patrzac na siebie to moje wzorce zachowania byly identyczne niezaleznie od
tego czy bylem na diecie weganskiej, frutarainskiej, kotytkowej, optymalnej,
czy jakiejkolwiek innej
zmiana czesci z nich wynikala z pracy nad soba i byla niezalezna do diet bo
wplywa na to tysiace czynnikow pozadietetycznych

Paleo

--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/

D m&m i grupy

"Maciej Mierzejewski" <mierzejewskim@poczta.onet.pl> wrote in message
news:appoai$edk$1@tryton.plocman.pl...


Witam,
Twoja wiedza Anno może się przydać innym, ale najlepiej "sprzedawać" ją w
bezpośrednich kontaktach.



Tylko sprobuj sie z Anna,Halina,Junkiem,Olkiem,ze mna i plejada innych
inaczej skontaktowac niz przez internet

Internet tak naprawdę specjalnie do tego się nie
> nadaje.

Oj to jedyne w tej chwili co jest dosc tanie i laczy caly "glob" tylko
czasami trzeba "przymknac"
oko" albo miec wybiorcza slyszalnosc i "gruba skore"

Nie wiem dlaczego, ale wyzwala często zbyt duże emocje (może ta

pseudoanonimowość?) i wtedy umyka najważniejsza sprawa: jak prawidłowo się
odżywiać. W najbliższy czwartek w Cieszynie o godz 16.00 organizuję pokaz
smażenia optymalnego omleta.



Naprawde chcialabym tam byc

Brzmi banalnie, ale po 6 latach stosowania DO

jestem przekonany, że w ten sposób "nawrócę" na prawdziwe żywienie
optymalne
więcej pseudooptymalnych niż umieszczając w necie kilkustronicowy artykuł
poparty biochemicznymi wywodami.
Oczywiście wspaniale, jeśli można DO poprzeć jakimiś wywodami naukowymi.
Tu
ciągle chodzi mi po głowie założenie takiej niekomercyjnej witryny
przeznaczonej z jednej strony dla doradców a z drugiej dla początkujących.
Problem w tym, że DO nie może być oderwana od innych aspektów życia.
Naliczyłem kilkanaście takich czynników wpływających, oprócz żywienia, na
zdrowie człowieka. Gdyby tak zacząć pisać o wszystkich DO może zniknąć
gdzieś w tle...



nie zniknie pisz,pisz to sie czegos ciekawego dowiemy

Marzena M





..

D m&m i grupy

Użytkownik "Anna" <anna.pk@sympatico.ca> napisał w wiadomości
news:app8ft$bkb$1@tryton.plocman.pl...

Dla mnie jednak książki dr J.K. nie maja charakteru doktrynalnego. Byly
one
i sa dla mnie zrodlem inspiracji i dalszych poszukiwan.



Witam,
Popieram i całkowicie identyfikuję się z tym zdaniem.
Twoja wiedza Anno może się przydać innym, ale najlepiej "sprzedawać" ją w
bezpośrednich kontaktach. Internet tak naprawdę specjalnie do tego się nie
nadaje. Nie wiem dlaczego, ale wyzwala często zbyt duże emocje (może ta
pseudoanonimowość?) i wtedy umyka najważniejsza sprawa: jak prawidłowo się
odżywiać. W najbliższy czwartek w Cieszynie o godz 16.00 organizuję pokaz
smażenia optymalnego omleta. Brzmi banalnie, ale po 6 latach stosowania DO
jestem przekonany, że w ten sposób "nawrócę" na prawdziwe żywienie optymalne
więcej pseudooptymalnych niż umieszczając w necie kilkustronicowy artykuł
poparty biochemicznymi wywodami.
Oczywiście wspaniale, jeśli można DO poprzeć jakimiś wywodami naukowymi. Tu
ciągle chodzi mi po głowie założenie takiej niekomercyjnej witryny
przeznaczonej z jednej strony dla doradców a z drugiej dla początkujących.
Problem w tym, że DO nie może być oderwana od innych aspektów życia.
Naliczyłem kilkanaście takich czynników wpływających, oprócz żywienia, na
zdrowie człowieka. Gdyby tak zacząć pisać o wszystkich DO może zniknąć
gdzieś w tle...
Warto jednak zająć się żywieniem od podstaw bo na tym polu chyba najłatwiej
o sukcesy!

Pozdrawiam wszystkich,

Maciek

--
Maciej Mierzejewski
mierzejewskim@poczta.onet.pl

..